Dodano: 27 listopad 2019r.

Na Dolnym Śląsku odkryto celtycki warsztat hutniczy sprzed ok. 2,4 tys. lat

W miejscowości Warkocz koło Strzelina archeolodzy natknęli się na pozostałości po dwunastu piecach do wytopu żelaza, których używali Celtowie. Jak twierdzą uczeni, mogą one pochodzić nawet sprzed ok. 2,4 tys. lat. Byłyby to zatem najstarsze piece tego typu znane z terenów Polski.

Badania archeologiczne

 

Celtowie to lud, który rozprzestrzenił się po terenie niemal całej Europy, na północ od Alp, w poł. I tysiąclecia p.n.e. Na obecne obszary Śląska i Małopolski dotarli oni na przełomie V/IV w. p.n.e.

- Odkryte przez nas piece do wytopu żelaza w Warkoczu pochodzą najprawdopodobniej z tej najwcześniejszej fazy ich pobytu na obecnych terenach Polski - mówi w rozmowie z PAP szef wykopalisk, dr Przemysław Dulęba z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Badania były sfinansowane przez Narodowe Centrum Nauki.

Celtyckie piece do wytopu żelaza

Piece te były wkopane głęboko w ziemię, a ich wnętrze wyłożone polepą (warstwa izolacyjna m.in. z gliny). Z powierzchni ziemi wystawała tylko ich bardzo niewielka część - opisują naukowcy. Wewnątrz znaleziono pojedyncze kawałki przetopionego żelaza i grudy żużla.

Bardzo podobne zespoły pieców - zarówno w formie ich wykonania, jak i ich układzie przestrzennym znane są z obszaru Czech.

O tym, że odnalezione piece służyły właśnie Celtom przekonały archeologów też znaleziska towarzyszące tym instalacjom. Są to fragmenty naczyń ceramicznych, które należy łączyć z tym ludem. Oprócz tego naukowcy znaleźli metalowe ozdoby i części stroju, w tym także zapinki do szat. Ich specyficzny typ był wykonywany na przełomie V/IV w. p.n.e., co pozwala datować początek istnienia osady w Warkoczu.

Naukowiec mówi, że piece te były używane nawet kilkukrotnie do wytopu żelaza. - Co ciekawe dymarki (dawne piece hutnicze ) z okresu rzymskiego, czyli późniejsze o kilkaset lat, były instalacjami jednorazowego użytku - podkreśla. To dowód na dużą biegłość Celtów w dziedzinie metalurgii - uważają eksperci.

Na razie naukowcy otworzyli tylko jeden niewielki wykop archeologiczny. Badania odbyły się w październiku. - Myślę jednak, że wokół jest więcej pieców - uważa Dulęba.

Starożytna osada Celtów

Archeolodzy precyzyjnie wytypowali miejsce do przeprowadzenia wykopalisk dzięki zastosowaniu metody magnetycznej, która umożliwia rejestrowanie śladów dawnych budynków i konstrukcji, na które niegdyś silnie oddziaływały wysokie temperatury.

Warsztat hutników znajdował się w pobliżu zabudowań typowej celtyckiej osady. - Jeśli badania specjalistyczne w postaci analiz i datowania metodą radiowęglową resztek spalonego drewna pochodzącego z pieców potwierdzą nasze przypuszczenie, będziemy mogli z całą pewnością stwierdzić, że jest to pierwsza dobrze udokumentowana pracownia hutnicza Celtów z terenu obecnej Polski - podkreśla dr Dulęba. Najmłodsze zabytki znalezione w osadzie pochodzą z 2. poł. III w. p.n.e.

Celtowie wprowadzili znajomość koła garncarskiego i zaawansowanej metalurgii żelaza. Nożyce, siekiery, ciosła, pilniki czy młotki w podobnej formie stosowano w Polsce aż do końca epoki przedindustrialnej, czyli przełomu XVIII/XIX w. Do dziś część z nich używana jest w rzemiośle artystycznym. Wraz z Celtami pojawiło się też na obecnych ziemiach Polski koło garncarskie - dzięki temu wynalazkowi naczynia ceramiczne były wykonywane staranniej i były lepsze jakościowo. Pierwsze monety, wykonane ze złota i srebra, znalezione na obecnych ziemiach naszego kraju to również zasługa Celtów. 

 

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl