Życie studenckie to nie tylko sesje i imprezy, ale też codzienne żonglowanie ograniczonym budżetem. Dobra wiadomość? Da się to ogarnąć bez popadania w długi i jedzenia samych zupek chińskich. Podpowiadamy, gdzie szukać oszczędności i jak rozsądnie zaplanować studencki budżet, żeby w portfelu zostało coś na kawę.
Na co student wydaje najwięcej pieniędzy?
Zacznijmy od tego, na co idą studenckie pieniądze, a przynajmniej ich największa część.
- Wynajem mieszkania/pokoju/akademika. Wliczamy w to wszystkie opłaty za czynsz, media, internet itp.
- Jedzenie. Student z reguły wybredny nie jest, ale i tak na jedzenie przy obecnych cenach wydaje się sporo.
- Dojazdy. Mówimy tu zarówno o dojazdach z domu do miasta, w którym znajduje się uczelnia, jak również komunikacji w samym mieście.
- Imprezy. Nieodłączny element studenckiego życia. Wliczamy w to zarówno imprezy, jak i wszelkie domówki oraz wyjścia na piwko po skończonych zajęciach.
- Sprzęt elektroniczny i oprogramowanie. Podstawowe wyposażenie studenta w tych czasach to co najmniej laptop i smartfon. Do tego w zależności od potrzeb dolatują specjalistyczne programy, np. graficzne.
- Wydarzenia kulturalne. Nie wszyscy studenci to imprezowicze. Niektórzy wolą udać się do teatru, muzeum lub do kina.
- Aktywności. Mamy tu na myśli siłownie, baseny, korty tenisowe.
Na czym można oszczędzać na studiach, żeby nie zrujnować studenckiego budżetu?
Mieszkanie
Najtańszą opcją jest akademik/dom studencki. Mieszkanie w nim ma swoje wady i zalety. Na plus można zaliczyć niskie koszty oraz integrację z innymi studentami. Na minus: warunki są dość spartańskie, nigdy nie wiesz, na jakiego lokatora trafisz (rzadko zdarzają się pokoje jednoosobowe). Do tego dodajmy wieczne imprezy i hałas, które utrudniają naukę i sen oraz same problemy z zakwaterowaniem w akademiku — zazwyczaj liczba chętnych przewyższa liczbę wolnych miejsc.
Opcja druga to pokój na stancji. Jeśli masz taką możliwość, warto wcześniej zebrać ekipę znajomych i wynająć całe mieszkanie wspólnie. Dzięki temu nie musisz polegać na ślepym trafie, jacy współlokatorzy przypadną Ci w udziale. Mogą być naprawdę w porządku, ale niestety dość często trafia się na osoby niekompatybilne pod względem charakteru.
Najdroższe jest wynajęcie całej kawalerki czy większego mieszkania. Niewielu studentów może sobie na to pozwolić.
Rachunki
Na czym można zaoszczędzić:
- Ograniczaj długie kąpiele i prysznice.
- Nie nastawiaj prawie pustych pralek i zmywarek.
- Wyłączaj z gniazdek sprzęty, których nie używasz, np. ładowarki.
- Gaś po sobie światła.
- Szukaj najtańszego dostawcy internetu. Obecnie tanie telefonie komórkowe mają w ofercie całkiem dobre propozycje internetu mobilnego. Na dodatek przed rokiem studenckim często można wyhaczyć fajne promocje dla studentów.
- Szukaj najtańszego operatora telefonicznego. Nie skupiaj się na wielkiej czwórce, czyli T-mobile, Orange, Plus i Play. Szukaj tańszych abonamentów lub subskrypcji, jak Heyah, Nju Mobile, Red Bull Mobile i inne. Numer można przenieść wszędzie, a różnica w cenie jest naprawdę spora. Poluj na okazje dla studentów — zainteresuj się tematem najlepiej przed rozpoczęciem roku akademickiego, wtedy jest największa szansa na promocje dla studentów.
- Zrezygnuj z serwisów, z których nie korzystasz. Na przykład z Netflixa czy innych platform streamingowych.
Jedzenie
Utarło się, że student żyje na samych zupkach chińskich. Wcale tak nie musi być. Można jeść różnorodnie i tanio.
- Ogranicz jedzenie na mieście. Pewnie, że fajnie jest wyjść ze znajomymi na pizzę, kebaba czy burgera, ale ograniczaj to do minimum.
- Przygotowuj w domu lunch boxy na uczelnię. W internecie znajdziesz wiele inspiracji na smaczne i niedrogie dania, które można wziąć ze sobą. To sprawi, że ograniczysz wydatki na jedzenie w przyuczelnianych knajpach.
- Korzystaj z aplikacji takich jak Foodsie i Too Good To Go. Dzięki nim możesz znaleźć wiele produktów spożywczych, a nawet gotowych posiłków, które nie zostały sprzedane i które możesz wyhaczyć w super cenach. Sami korzystamy i polecamy!
- Poluj na promocje, korzystaj z kuponów. Na przykład z kuponów dostępnych w aplikacji Lidl. Wykorzystuj promocje: wystarczy, że poświęcisz kilka minut na przejrzenie aktualnych gazetek promocyjnych i wykonasz listę zakupów z tego, co jest w promocji. W niektórych sklepach, np. w Lidlu znajdziesz specjalne półki, na których znajdują się przecenione towary z krótką datą ważności. Warto z nich korzystać, by płacić mniej.
- Układaj listę zakupów i planuj posiłki. Niby proste, ale skuteczne. Dzięki temu nie kupujesz zbędnych rzeczy, które często trzeba potem wyrzucić.
- Gotuj na zapas. Dzięki temu oszczędzisz i czas, i pieniądze. Większość posiłków możesz spokojnie podzielić na porcje i zamrozić lub zawekować w słoikach.
- Korzystaj ze szczodrości rodziny. Dają? Bierz i się nie zastanawiaj. Niektórzy wyśmiewają takie „słoiki”, ale uwierz mi, wszyscy chętnie korzystają z tego, jeśli tylko mają okazję. I nieważne, czy to student, czy dyrektor banku: rodzic daje gotowe posiłki na wynos, to się bierze i nie kręci się nosem.
Dojazdy
- Wybieraj pociągi i autobusy zamiast auta. Jeśli Twoja uczelnia jest daleko od miejsca zamieszkania, korzystaj z komunikacji publicznej: pociągów i autobusów. Nawet jeśli masz własne auto, to nie opłaca się nim jeździć. Bilet jest znacznie tańszy niż paliwo. Na dodatek wydatki na samochód nie kończą się na tankowaniu: to obowiązkowe przeglądy, naprawy, ubezpieczenie. Auto to niekończąca się skarbonka, do której można dokładać w nieskończoność.
- Korzystaj z BlaBlaCar. Jeśli już uprzesz się, że koniecznie musisz dojeżdżać własnym autem, poszukaj pasażerów, którzy dorzucą się do kosztów przejazdu. I w drugą stronę: czasami przejazd z kimś będzie tańszy niż bilet na pociąg czy autobus. Oprócz oszczędności to także świetna okazja na nowe, ciekawe znajomości: sami często kiedyś z tego korzystaliśmy i do tej pory mamy dobrych znajomych dzięki przejazdom BlaBlaCarem.
- Szukaj oszczędności na komunikacji miejskiej. Sprawdź, jakie masz opcje na oszczędzanie pieniędzy. Będąc studentem dzięki legitymacji masz zniżki, ale warto pamiętać o tym, że jeszcze tańszym rozwiązaniem jest zakup biletu kwartalnego, niż miesięcznego (o jednorazowych nie wspominamy). Dodatkowo w wielu miastach można wyrobić kartę mieszkańca, która często upoważnia do jeszcze większych zniżek na przejazdy komunikacją miejską.
- Wybierz rower, hulajnogę lub rolki. Do uczelni masz kilka przystanków? Przesiądź się z komunikacji miejskiej na rower, hulajnogę lub rolki. Nie dość, że zaoszczędzisz na biletach, to jeszcze utrzymasz formę fizyczną. Ruch nikomu nie zaszkodzi.
Imprezy
Nie da się zrezygnować z imprez na studiach i wcale do tego nie namawiamy. Studia to najlepszy czas, aby się wyszaleć. Uwierzcie, potem nie ma już na to ani czasu, ani chęci. Jak zaoszczędzić na imprezach? Cóż, najlepiej po prostu unikać drogich klubów, w którym jedno piwo kosztuje 3 razy tyle, co w normalnym barze. Warto wybierać studenckie kluby, ponieważ tamtejsze ceny nie zwalają z nóg. Jeszcze tańszą opcją są domówki, grille na działkach u znajomych itp. Dobrze bawić się można wszędzie, to zależy tylko od chęci i ekipy.
Sprzęt elektroniczny i programy
- Laptop. Jeśli Twoje studia tego wymagają, na samym początku kup naprawdę porządnego laptopa. Wiemy z doświadczenia, że w tym przypadku pozorne początkowe oszczędności zemszczą się bardzo szybko. W efekcie i tak będziesz musiał albo wydać pieniądze na naprawę, albo na zakup kolejnego sprzętu. Tak więc lepiej raz, a porządnie. Szczególnie jeśli studiujesz kierunki graficzne czy programistyczne.
- Smartfon — wcale nie musi być z górnej półki. Nie musisz mieć najnowszego modelu iPhona, żeby imponować na korytarzach. Za niewielkie pieniądze można dostać naprawdę w porządku smartfon. Bądźmy szczerzy: i tak nie wykorzystujesz wszystkich możliwości sprzętu.
- Oprogramowanie. Szukaj darmowych odpowiedników płatnych wersji programów. Na przykład LibreOffice czy dokumenty i arkusze Google zamiast MS Office, Canva zamiast Adobe, DaVinci Resolve do montażu. Jeśli musisz wykupić płatną wersję sprawdzaj, czy nie ma promocji i zniżek dla studentów.
Wydarzenia i rozrywka
- Wyszukuj darmowe wydarzenia. Jest ich sporo, np. wystawy czy koncerty na świeżym powietrzu. Sprawdzaj także strony internetowe pobliskich centrów kultury czy nawet bibliotek miejskich: często organizują różne darmowe wydarzenia, o których mało kto słyszy, ponieważ się nie reklamują. Np. spotkania z autorami, wystawy itp.
- Oszczędzaj na kinie. Jeśli chcesz iść, sprawdź, w jakie dni są najtańsze bilety. Kina zazwyczaj wyznaczają jeden dzień w tygodniu z niższymi cenami.
Aktywności
- Korzystaj z siłowni i basenów na uczelni. Zazwyczaj większość uczelni je ma i udostępnia swoim studentom za darmo lub za niewielką opłatą. A jeśli Twoja akurat nie ma, to sprawdź w innych placówkach, szczególnie jeśli w pobliżu masz AWF.
- Wybieraj darmowe aktywności zamiast karnetów na siłownię. Przecież nie musisz iść na siłownię, by zachować formę. Możesz za darmo biegać, jeździć rowerem, na rolkach, na hulajnodze. Możecie zebrać się w kilka osób i zorganizować sobie regularne ćwiczenia w pobliskim parku.
Jak student może dorobić?
- Praca dodatkowa dla studenta. Po zajęciach, w weekendy, wieczorami — opcji jest wiele, najważniejsze są chęci. Obecnie masz dużo możliwości pracy zdalnej, więc wcale nie musisz ograniczać się do miejsca zamieszkania.
- Udzielanie korepetycji. Jeśli jesteś w czymś dobry, na pewno znajdziesz wielu chętnych. Możesz udzielać także korepetycji online.
- Stypendium. Można je podzielić na stypendium dla studentów o najniższych dochodach oraz dla najlepszych studentów. O ile na to pierwsze nie masz zbyt dużego wpływu, bo jego przyznanie zależy najczęściej od dochodów Twoich rodziców, o tyle o drugim możesz zadecydować niemal sam — wystarczy naprawdę przyłożyć się do nauki. Dodatkowe kilka stówek miesięcznie tylko za oceny na pewno dobrze wpłynie na stan Twoich finansów.
- Sprzedaż używanych rzeczy na Vinted/OLX.
- Promocje bankowe. Nigdy z nich nie korzystałeś? Czas to nadrobić, bo to zdecydowanie opłacalne! Nie będzie to z pewnością regularny przychód, ale jeśli skorzystasz z kilku promocji, to gwarantujemy, że będziesz w stanie odkładać na fajne wakacje. I to niekoniecznie w Polsce. Obecnie nietrudno o promocje z premią gotówkową w wysokości nawet 700-800 zł. 3-4 takie promocje i kasa na wakacje ogarnięta. Listę aktualnych promocji znajdziesz na e-kursy-walut.pl/promocje/
Źródło: materiał partnera, fot. Pexels