Przejdź do treści

Meteoryt pochodzący z nieistniejącej już w naszym Układzie Słonecznym planety

Spis treści

Nowa analiza meteorytu Almahata Sitta przeprowadzana przez międzynarodowy zespół naukowców sugeruje, że diamenty w nim znalezione, powstały w czasie, gdy formował się Układ Słoneczny i stało się to prawdopodobnie wewnątrz planety, której obecnie już nie ma.

4,5 miliarda lat temu, kiedy nasz system słoneczny był w powijakach, rój protoplanet wirował wokół Słońca. Niektóre z nich łączyły się i osiągały coraz większą masę. Inne wpadały na siebie i rozpadały się na drobne kawałki. Te zderzenia wytworzyły niezliczone fragmenty kosmicznych odłamków, które orbitowały wokół Słońca.

Asteroidy wciąż krążące po naszym Układzie Słonecznym są pozostałościami z tamtych czasów – z powtarzających się zderzeń, które wyrzucały skupiony wokół siebie materiał z powrotem w kosmos.

Nowa analiza fragmentu jednej z takich asteroid, która rozpadła się w naszej atmosferze i spadła na Ziemię jako meteoryt, wzmacnia pogląd, że w naszym Układzie Słonecznym znajdowała się jeszcze co najmniej jedna planeta, wielkości Merkurego lub nawet większa, której obecnie już nie ma.

Meteoryt Almahata Sitta został znaleziony w 2008 roku na Pustyni Nubijskiej. Bolid został zauważony jeszcze zanim rozpadł się w atmosferze. Łącznie na pustyni znaleziono 52 fragmenty meteorytu o łącznej wadze 3,95 kilograma. Po pierwszych analizach zaliczono go do rzadkiej grupy ureilitów. W momencie jego odnalezienia znano jedynie trzy inne meteoryty tego typu. Ureility mają niezwykły skład w porównaniu do innych meteorytów. Zawierają one dużo węgla w formie nanodiamentów.

Według naukowców ze Francji, Niemiec i Szwajcarii, którzy wnioski ze swoich badań zawarli w artykule opublikowanym na łamach „Nature Communications”, te diamenty powstały wewnątrz dużej protoplanety 4,5 miliarda lat temu, przed tym, jak jakaś potężna kolizja zmieniła ją w kosmiczne odłamki.

Pochodzenie diamentów znajdujących się w ureilitach jest wciąż przedmiotem sporu naukowców, ale najbardziej popularne są koncepcje przekształcanie węgla w diament w wyniku uderzenia o dużej prędkości lub w wyniku oddziaływania ogromnego ciśnienia wewnątrz większego ciała, takiego choćby jak protoplaneta.

Farhang Nabiei wraz z zespołem naukowców zbadał inkluzje wewnątrz meteorytu i znalazł stosunkowo duże, pojedyncze kryształy diamentu o wielkości do 100 μm, które nie mogły powstać w wyniku uderzenia. Naukowcy uważają, że krótki czas takiego zdarzenia nie pozwoliłby na wytworzenie tak dużych kryształów.

inkluzje

Inkluzje zobrazowane wewnątrz diamentów z meteorytu. Przerywane żółte linie pokazują granice między diamentem a grafitem. Po prawej powiększenie zielonego kwadratu z lewego zdjęcia.

Inną fascynującą cechą diamentów jest to, że podczas ich formowania często wchłaniają minerały obecne w ich środowisku formacyjnym. Wykorzystując transmisyjny mikroskop elektronowy oraz spektroskopię strat energii elektronów zespół przeanalizował diamenty z meteorytu Almahata Sitta, aby zobaczyć, jakie były inkluzje mineralne. Znaleźli tam chromit, fosforan i siarczki żelaza.

Z analizy badacze wywnioskowali, że diamenty te mogły powstać tylko przy ciśnieniach około 200 000 razy wyższych od ziemskiej atmosfery na poziomie morza. To ponad 20 gigapaskali. 

Zgodnie z wynikami badań, zespół naukowców oszacował, że diamenty z meteorytu Almahata Sitta mogły powstać wewnątrz protoplanety o rozmiarach Merkurego lub większej. Być może nawet o rozmiarach Marsa.

“Chociaż jest to pierwszy niepodważalny dowód na tak duże ciało, które zniknęło z naszego Układu Słonecznego, ich istnienie w jego wczesnym stadium zostało przewidziane przez modele formacji planet. Ciała o rozmiarach Marsa były powszechne i albo zostały zaabsorbowane, by utworzyć większe planety, albo zderzyły się ze Słońcem. Mogły też zostać wyrzucone z Układu Słonecznego” – napisali autorzy w swojej pracy.

Źródło: Science, Science alert, fot. NASA/JPL-CALTECH

Udostępnij:

lub:

Podobne artykuły

xziemiacc0pixabay.pagespeed.ic.Bc7jZ58ZNT

Meteoryt z Drelowa jako zapis dawnych zderzeń w kosmosie

Merkury

Jak bardzo skurczył się Merkury? Nowa metoda wskazuje skalę zmian

fot. NASA, ESA, CSA, STScI, M. El Moutamid (SwRI), M. Hedman (University of Idaho)

Odkryto nowy księżyc Urana

Wyróżnione artykuły

Popularne artykuły