Dodano: 26 marzec 2018r.

W Kosmicznym Teleskopie Keplera kończy się paliwo

W ciągu najbliższych kilku miesięcy Kosmicznemu Teleskopowi Keplera skończy się paliwo – twierdzą eksperci z NASA. Misja tego zasłużonego łowcy planet dobiega końca, ale już wkrótce w przestrzeni kosmicznej znajdą się jago następcy.

 

- Nasze szacunki mówią, że zbiorniki Kosmicznego Teleskopu Keplera wyczerpią się w ciągu kilku miesięcy. Misja Keplera wkrótce się zakończy, ale będziemy działać do momentu, aż skończy się paliwo – powiedział Charlie Sobeck, inżynier systemów misji Kosmicznego Teleskopu Keplera.

- Planujemy zebrać jak najwięcej danych naukowych w pozostałym nam czasie i przesłać je na Ziemię. Koniec paliwa oznacza także brak możliwości transferu danych – dodał. Naukowcy resztkami paliwa chcą skierować antenę ku Ziemi, by wysłać ostatni pakiet danych.

Kosmiczny Teleskop Keplera został umieszczony na orbicie wokół słonecznej w 2009 roku i jego głównym zadaniem jest poszukiwanie planet podobnych do Ziemi. Mierzy on jasności gwiazd w poszukiwaniu niewielkich, regularnych osłabień blasku, które mogą być spowodowane obiegiem planety wokół gwiazdy. Jeśli płaszczyzna orbity planety jest odpowiednio ustawiona względem naszej linii widzenia, to taka planeta będzie okresowo przechodzić przed swoją gwiazdą – dokonywać tranzytu, co spowoduje okresowy spadek jasności.

Po wielu latach sprawnego działania w 2013 roku doszło do awarii koła reakcyjnego teleskopu, co wymusiło zmianę formuły poszukiwań. Nowa koncepcja badań została nazwana misją K2 i polega na krótszych obserwacjach innych regionów nieba, niż obserwowane do tej pory gwiazdozbiory Lutni i Łabędzia.

Dzięki temu obserwatorium odkryto i zweryfikowano już około 2649 planet pozasłonecznych, ale jeszcze sporo odkrytych obiektów czeka na weryfikację. Istnieją dwie odrębne populacje egzoplanet. To światy skaliste podobne do naszego oraz gazowe planety, znacznie mniejsze od Neptuna. Badacze szacują, że około połowy odkrytych planet to gazowe światy bez stałej powierzchni lub posiadające tak gęstą i grubą atmosferę, że życie, jakie znamy, jest na nich wykluczone. W gronie zweryfikowanych planet znajduje się kilkadziesiąt planet podobnych do Ziemi, gdzie potencjalnie występują warunki sprzyjające rozwojowi życia, jakie znamy.

Dane pozyskane przez Kosmiczny Teleskop Keplera są tak duże, że astronomom muszą pomagać ochotnicy, którzy mają już na koncie spory sukces. Astronomowie-amatorzy zdołali odkryć system planetarny z pięcioma planetami. Ochotnicy dokonali tego za pomocą projektu Exoplanet Explorers, będącego częścią platformy internetowej Zooniverse. Ostatnio do tego zadania zaprzęgnięto także sztuczną inteligencję, co zaowocowało odkryciem systemu planetarnego bardzo podobnego do naszego Układu Słonecznego.

Kosmiczny Teleskop Keplera wniósł olbrzymi wkład w rozwój tej młodej dziedziny, zarówno w swojej pierwotnej misji, jak i w następnej misji K2. Ale wkrótce astronomowie dostaną nowe narzędzia do obserwowania i badania kosmosu. Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba ma rozpocząć pracę już w przyszłym roku. Może on dostarczyć nowe, ekscytujące dane na temat otaczającego nas Wszechświata.

Wcześniej, bo już 16 kwietnia tego roku, ma wystartować w przestrzeń kosmiczną teleskop TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite). TESS ma znaleźć się docelowo na wysokiej eliptycznej orbicie okołoziemskiej i będzie dokonywał przeglądu nieba w poszukiwaniu egzoplanet. Jego misja ma potrwać około dwóch lat. W tym czasie zaplanowano przyglądnięcie się około 500 tys. gwiazd. TESS będzie wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt wysokiej klasy, co pozwoli na dokładniejsze niż dotychczas poszukiwania. Naukowcy liczą na spektakularne odkrycia.

 

Źródło: NASA, fot. NASA/Ames Research Center/Wendy Stenzel