Dodano: 19 kwiecień 2018r.

TESS już w kosmosie. Wkrótce rozpocznie poszukiwania nowych światów

Satelita NASA TESS rozpoczął misją poszukiwania planet pozasłonecznych. Start odbył się z dwudniowym opóźnieniem. Naukowcy oczekują, że dzięki tej misji zlokalizują tysiące nieznanych dotąd egzoplanet krążących wokół pobliskich gwiazd.

 

Pierwotnie do startu miało dojść w nocy z 16 na 17 kwietnia. Jednak firma SpaceX, na której rakiecie miał został wyniesiony satelita, przełożyła start ze względu na konieczności przeprowadzenia analizy kontroli nawigacyjnej rakiety – systemu GNS (guidance navigation control), który odpowiada za wprowadzenie TESS na odpowiednią orbitę.

Do startu doszło wczoraj w nocy. Falcon 9 pomyślnie wystartował i wyniósł TESS w przestrzeń kosmiczną. Była to pierwsza misja NASA o wysokim priorytecie realizowana przez prywatną firmę SpaceX.

Głównym celem misji TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite) ma być poszukiwanie oraz badanie egzoplanet. Teleskop ma się skupić na poszukiwaniach planet pozasłonecznych wokół gwiazd stosunkowo bliskich Słońcu. Badacze mają nadzieję, że niektóre z nich będą na tyle blisko Ziemi, że będzie można je wnikliwie zbadać przez dostępne instrumenty.

 

- Jesteśmy podekscytowani, że TESS jest na dobrej drodze, aby pomóc nam odkryć światy, których jeszcze nie możemy sobie nawet wyobrazić, światy, które mogłyby nadawać się do zamieszkania - powiedział Thomas Zurbuchen z NASA. - Misje takie jak Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba pomogą nam poznać i przeanalizować szczegóły tych planet. Jesteśmy coraz bliżej odkrycia, czy jesteśmy sami we wszechświecie – dodał.

Minie jeszcze kilka tygodni zanim TESS ustawi się na docelowej wysoko eliptycznej orbicie okołoziemskiej z okresem obiegu planety 13,7 dnia. Wykorzysta przy tym pomoc grawitacyjną Księżyca. Następnie zostaną sprawdzone instrumenty teleskopu. Wszystko to potrwa około 60 dni. Po tym czasie TESS rozpocznie poszukiwania planet pozasłonecznych.

W ramach tej dwuletniej misji badawczej naukowcy podzielili niebo na 26 sektorów. TESS wykorzysta cztery potężne kamery szerokokątne do przeszukiwania 13 sektorów obejmujących południowe niebo podczas pierwszego roku obserwacji. W następnym roku pod lupę trafi 13 sektorów północnego nieba. Łącznie obserwacje obejmą około 85 proc. nieba.

TESS będzie poszukiwał gwiazd dzięki tzw. metodzie tranzytu. Będzie szukał okresowego spadku jasności 200 000 najjaśniejszych gwiazd w pobliżu Słońca. Tranzyt następuje, gdy planeta przechodzi przed swoją gwiazdą z perspektywy obserwatora, powodując okresowe i regularne obniżanie jasności gwiazdy.

Ponad 78 proc. z około 3700 potwierdzonych planet pozasłonecznych znaleziono za pomocą tej metody. Ponad 2600 zlokalizowano dzięki Kosmicznemu Telekopowi Keplera. Jednak sprzęt ten kończy swoją misję z powodu braku paliwa.

Większość znalezionych przez teleskop Keplera gwiazd znajduje się w odległości od 300 do 3 000 lat świetlnych od Ziemi. TESS skupi się na naszym bliższym sąsiedztwie. Jego celem będą gwiazdy znajdujące się w odległości od 30 do 300 lat świetlnych.

- TESS dostarczy nam danych do badań na następne dziesięciolecia. To początek nowej ery badań egzoplanet – powiedział Stephen Rinehart, naukowiec pracujący przy misji TESS z NASA’s Goddard Space Flight Center.

 

Źródło: NASA, fot. NASA