Dodano: 19 czerwiec 2016r.

Karkołomna misja NASA. Sonda Juno zbliża się do Jowisza

W sierpniu 2011 roku NASA wysłała w daleką podróż sondę rozmiarów boiska do koszykówki w kierunku największej planety Układu Słonecznego – Jowisza. Sonda Juno dotrze do planety bliżej niż jakakolwiek sonda wcześniej i zafunduje nam naprawdę bliskie spotkanie z gazowym gigantem.

 

4 lipca 2016 roku, po niemal pięciu latach lotu i przebyciu prawie 600 milionów kilometrów, sonda Juno wykona karkołomny manewr wejścia na orbitę polarną Jowisza. Sonda narażona będzie na wiele niebezpiecznych oddziaływań, m.in. na niezwykle silne promieniowanie X. Juno ma na celu zbadanie struktury atmosfery gazowego olbrzyma, oraz pomiary pola magnetycznego, grawitacyjnego i magnetosfery planety.

Większość elementów pomiarowych oraz elektroniki sondy Juno umieszczona jest wewnątrz tytanowego korpusu tzw. skarbca o grubości jednego centymetra. By pozyskiwać energię sonda wyposażona jest w trzy skrzydła baterii słonecznych. System napędowy Juno składa się z silnika głównego oraz 12 silników korekcyjnych. Całkowita masa konstrukcji Juno wynosi nieco ponad 1,5 tony, a koszt misji wyniesie w przybliżeniu miliard 107 milionów dolarów.

Do rozpoczęcia najważniejszego etapu misji zostało już niewiele czasu. NASA zapowiada misję w iście hollywoodzkim stylu. Zobaczcie sami!

Kierownikiem misji jest dr Scott Bolton z z Southwest Research Institute w San Antonio w Teksasie, a głównym naukowcem Steve Levin z Jet Propulsion Laboratory. – Nie szukamy kłopotów, szukamy danych – przyznał Bolton. – Problem w tym, że prowadzenie badań w pobliżu Jowisza jest związane ze znalezieniem się w otoczeniu, w którym o kłopoty bardzo łatwo – dodał.

 

Najsurowsze warunki w całym Układzie Słonecznym

Według planów, sonda Juno ma przeprowadzić 37 bliskich podejść do gazowego olbrzyma gromadząc i przesyłając na Ziemie cenne dane. Sama sonda zostanie wystawiona na ekstremalne oddziaływania. Przez cały okres trwania misji Juno otrzyma dawkę promieniowania rentgenowskiego porównywalną ze 100 milionami prześwietleń dentystycznych.

Jowisz z charakterystyczną Wielką Czerwoną Plamą oraz Ziemia do porównania skali rozmiarów gazowego olbrzyma

Źródłem problemów może okazać się także warstwa wodoru, która znajduje się poniżej wierzchołków chmur Jowisza. Przy ciśnieniu panującym na Jowiszu wodór przechodzi w stan metaliczny i działa jako przewodnik elektryczny. Według badaczy, połączenie tego z szybką rotacją planety generuje niezwykle silne pole magnetyczne, które otacza gazowego giganta. Skutek tego taki, że elektrony, protony i jony w jego wnętrzu nabierają prędkości bliskiej prędkości światła.

Według NASA, warunki w pobliżu Jowisza są najsurowsze w całym Układzie Słonecznym. Gdyby Juno nie posiadała tytanowego pancerza niemożliwym okazały by się próby jakichkolwiek pomiarów.

Jowisz to największa planeta Układu Słonecznego. Jego masa jest dwa i pół raza większa niż masa wszystkich pozostałych planet w naszym układzie. Jowisz posiada co najmniej 67 księżyców. Planetę pokrywa kilka warstw chmur, które układają się w charakterystyczne pasy widoczne z naszej planety. Dzień na Jowiszu trwa około 10 godzin. Najbardziej rozpoznawalnym detalem Jowisza jest tzw. Wielka Czerwona Plama, która w rzeczywistości jest antycyklonem, a jego średnica jest większa od średnicy Ziemi.

Misja Juno nie jest pierwszą, która zbada Jowisza. Wcześniej w pobliżu gazowego giganta przelatywały sondy z programu Pionier oraz Voyager. Największą planetę Układu Słonecznego badała także sonda Galileo oraz New Horizons, której celem był Pluton. W przyszłości NASA planuje zbadanie kilku księżyców Jowisza, w tym Europę, która pod lodową pokrywą posiada ocean wody.

 

Źródła: nasa.gov, missionjuno.swri.edu, phys.org, fot. NASA/JPL