Dodano: 08 sierpień 2018r.

Perseidy 2018. Zbliża się maksimum roju

Każdego roku w wakacje orbitę Ziemi przecinają szczątki komety 109P/Swift-Tuttle, a to oznacza, że znowu będziemy mogli podziwiać deszcz meteorów. Maksimum roju Perseidów przypadnie na noc z 12 na 13 sierpnia. Dodatkowo w tym roku mamy idealne warunki obserwacyjne.

 

Perseidy to jeden z najbardziej regularnych i najbardziej widowiskowych rojów meteorów. Rój ten znany jest ludzkości od starożytności. Jego aktywność rozpoczyna się od około połowy lipca i trwa prawie do końca sierpnia. Szczyt aktywności roju przypada na okres między 9 a 14 sierpnia, dlatego też czasami bywa nazywany „łzami świętego Wawrzyńca”, gdyż 10 sierpnia przypada rocznica jego męczeńskiej śmierci.

Perseidy to także jeden z najintensywniejszych rojów meteorów. W trakcie jego maksimum można zobaczyć nawet kilka „spadających gwiazd” na minutę. Podczas najaktywniejszych lat można było zobaczyć nawet 150 meteorów w ciągu godziny. Bill Coke z NASA poinformował, że w tym roku możemy liczyć na 60-70 meteorów na godzinę.

 

W tym roku mamy także doskonałe warunki obserwacyjne. Księżyc znajdzie się w nowiu 11 sierpnia, a „noc spadających gwiazd” przypadnie następnego dnia. To oznacza, że Srebrny Glob nie będzie nam przeszkadzał w obserwacjach i przez większą część nocy niebo będzie ciemne.

„Spadające gwiazdy” to nic innego, jak meteory, czyli ślady zostawione w atmosferze po przejściu meteoroidów – okruchów skalnych, które kiedyś były większymi asteroidami czy kometami. W przypadku Perseidów są to pozostałości po komecie 109P/Swift-Tuttle, które wpadają w ziemską atmosferę z ogromną prędkością rzędu kilkudziesięciu kilometrów na sekundę.

W kontakcie z atmosferą meteory ulegają gwałtownemu rozgrzaniu i wiele z nich rozpada się. Choć niewielka część, największe z nich – zapewne dotrą do powierzchni Ziemi. Rozgrzany meteor jonizuje atmosferę zostawiając po sobie widoczny ślad. Świetlista smuga może mieć długość nawet kilkudziesięciu kilometrów. Gdy meteoroid dociera do powierzchni Ziemi, nazywamy go już meteorytem.

Jak oglądać Perseidy?

W tym roku maksimum przypada na noc z soboty na niedzielę, co zdecydowani ułatwi obserwację. Do obserwacji wystarczy wygodny leżak. Zwykle najwięcej meteorów widuje się w drugiej części nocy oraz nad ranem. Najlepsze warunki do obserwacji „spadających gwiazd” są oczywiście poza miastem, gdzie jest znacznie mniejsze zanieczyszczenie świetlne, które utrudnia wszelkie obserwacje astronomiczne. W miastach zobaczymy jedynie te najjaśniejsze meteory.

Radiant roju Perseidów, czyli kolokwialnie mówiąc miejsce, z którego nadlatują meteory, znajdziemy nad północno-wschodnim horyzontem w gwiazdozbiorze Perseusza, ale najlepiej spoglądać prostopadle do jego kierunku. Wtedy zwiększymy szansę na uchwycenie dłuższych i bardziej okazałych smug „spadających gwiazd”.

Meteorolodzy zapowiedzieli, że w czasie maksimum nad Polską powinny panować doskonałe warunki do obserwacji astronomicznych. Ale jak to z pogodą bywa, wszystkiego dowiemy się w ostatniej chwili. Maksimum przypada co prawda na noc z 12 na 13 sierpnia, ale duża ilość meteorów będzie widoczna także w noce poprzedzające i następujące po maksimum. Ta informacja powinna ucieszyć tych, którzy nie znajdą czasu w niedzielną noc.

Perseidy są najbardziej widowiskowym rojem „spadających gwiazd”. Głównie dlatego, że przypadają na okres letni. Noce są ciepłe, co znacznie poprawia warunki do obserwacji.
Wszystkim życzymy udanych obserwacji!

 

Fot. NASA/JPL