Dodano: 05 październik 2020r.

Nowa kosmiczna toaleta dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Kosztowała 23 mln dolarów

NASA zapowiedziała testy nowej toalety, która docelowo ma trafić na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). Cały zestaw o wartości 23 milionów dolarów został zaprojektowany głównie z myślą o kobietach. Jeśli próby przebiegną pomyślnie, ta zaawansowana technologicznie ubikacja zostanie wykorzystana już za trzy lata, podczas misji Artemis II.

Nowa kosmiczna toaleta dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Kosztowała 23 mln dolarów

 

Większość opracowanych do tej pory toalet kosmicznych wykorzystywała podciśnienie, które odciągało „skutki ludzkiego metabolizmu” od ciała i odprowadzało je do odpowiednich systemów przechowywania. Teraz zaprojektowano Universal Waste Management System (UWMS), co można przetłumaczyć jako Uniwersalny System Zarządzania Odpadami. Działa on na podobnej zasadzie, ale posiada szereg nowych funkcji, które pomagają w utrzymaniu higieny i redukcji nieprzyjemnego zapachu, co jest dość ważne w ciasnych przestrzeniach statków kosmicznych.

Nowa kosmiczna toaleta

NASA informuje, że UWMS jest o 65 procent mniejszy i o 40 procent lżejszy od toalety, która znajduje się na ISS od lat 90. Jednym z ważniejszych ulepszeń, jest automatyczne rozpoczęcie zasysania, tuż po podniesieniu pokrywy toalety. Ma to pomóc w ograniczeniu rozprzestrzeniania się nieprzyjemnych zapachów.

Ponieważ toaleta ma służyć ludziom przebywającym w stanie nieważkości, będzie również wyposażona w mocowania na stopy oraz specjalne prowadnice do „zakotwiczenia” astronautów. W starej konstrukcji stosowano w tym celu specjalne pasy udowe.

Choć z informacji NASA nie wynika jednoznacznie, że nowa kosmiczna toaleta będzie komfortowa, to eksperci agencji przekonują, że jest to projekt bardziej wydajny, niż stosowane dzisiaj rozwiązania. Zdaniem NASA nową toaletę czyści się i konserwuje szybciej, szczególnie dzięki zastosowaniu nowych rozwiązań odprowadzających mocz. Toaleta ma być też całkowicie odizolowana od innych części statku kosmicznego, co ma zapewnić pełną prywatność jej użytkownikom.

"Dzisiejsza kawa jest kawą także jutro"

Nowa toaleta ma również zwiększoną wydajność jeśli chodzi o recykling moczu, który po przefiltrowaniu i przetworzeniu piją astronauci. - Na stacji kosmicznej przetwarzamy około 90 procent wszystkich cieczy, w tym mocz i pot – mówi astronautka Jessica Meir, która jako pierwsza w 2019 roku przeprowadziła wraz z Christiną Koch historyczny spacer kosmiczny, w którym wzięły udział wyłącznie kobiety. - Na pokładzie stacji kosmicznej staramy się naśladować elementy naturalnego obiegu wody na Ziemi, aby odzyskać wodę z powietrza. A jeśli chodzi o nasz mocz na ISS, to dzisiejsza kawa jest kawą także jutro! – żartuje Meir.

Jeśli chodzi o kał, jego większość trafia na moduł towarowy, który spala się przy ponownym wejściu w atmosferę. Niewielka ilość fekaliów trafia do specjalnych zbiorników, a potem na Ziemię, gdzie służy m.in. badaniom nad zmianami w metabolizmie u osób przebywających w kosmosie.

Poprzednie wersje kosmicznej toalety uwzględniały głównie potrzeby mężczyzn. Teraz UWMS został zaprojektowany również z myślą o kobietach. W szczególności mówimy tu o nowym lejku ssącym, który lepiej uwzględnia anatomię kobiet.

Sztuka wypróżniania się w kosmosie zawsze była wyzwaniem dla ludzi. Astronautka Peggy Whitson, która nadal jest rekordzistką najdłuższego całkowitego czasu spędzonego w kosmosie przez amerykańskiego astronautę, mówiła o irytacji związanej z korzystaniem z toalety na ISS w 2018 roku. – Sikanie jest stosunkowo łatwe. Numer dwa... jest większym wyzwaniem, ponieważ trzeba trafić do całkiem małego celu – powiedziała.

 

Źródło: IflScience, fot. NASA