Dodano: 23 czerwiec 2017r.

Nieznany obiekt o masie planetarnej na krańcach Układu Słonecznego?

Najnowsze badania orbit obiektów w Pasie Kuipera sugerują, że w zewnętrznych partiach naszego Układu Słonecznego może czaić się nieznany dotąd obiekt o masie planetarnej. Badacze twierdzą, ze obiekt ten jest inny i znajduje się dużo bliżej, niż tzw. Planeta 9, której istnienie czeka na potwierdzenie.

 

Astronomowie z Lunar and Planetary Laboratory (LPL) na Uniwersytecie w Arizonie - Kat Volk i Renu Malhotra – przedstawili dowody na istnienie jeszcze nieodkrytego ciała o masie wahającej się między masami Marsa a Ziemi. Wyniki ich prac zostaną opublikowane w najnowszym wydaniu pisma „Astronomical Journal”.

Tajemniczy obiekt, według autorów pracy, zdradza swoją obecność jedynie poprzez wpływ na orbity skał znajdujących się w Pasie Kuipera znanych jako Kuiper Belt objcts – KBO. Obiekty te krążą wokół Słońca po nachylonych orbitach do płaszczyzny naszego Układu Słonecznego. Jednak nie najbardziej oddalone KBO, których orbity są inaczej nachylone. To wskazuje na to, że coś odkształca orbity najdalszych obiektów Pasa Kuipera.

Pas Kuipera znajduje się za orbitą Neptuna. Jest bardzo podobny do pasa planetoid znajdującego się między Marsem a Jowiszem, tyle że jest o wiele szerszy i bardziej masywny. Zawiera niezliczone ilości małych obiektów, które są pozostałościami po procesie formowania się Układu Słonecznego. Poza kosmicznym gruzem, krążą w nim trzy planety karłowate – Pluton, Haumea oraz Makemake. Przynajmniej o tych trzech wiemy. W odróżnieniu od pasa planetoid, w którym krążą obiekty skalne i metalowe, w Pasie Kuipera znajdują się w większości obiekty złożone z zestalonych związków chemicznych, jak metan czy woda.

Astronomowie podczas badań przeanalizowali orbity ponad 600 KBO. – Najbardziej wiarygodnym wyjaśnieniem wyników naszych badań jest to, że znajduje się tam jakiś masywny obiekt. Zgodnie z naszymi wyliczeniami, by tak zniekształcić płaszczyzny orbit, obiekt ten musi mieć przynajmniej masę porównywalną do masy Marsa – powiedział Kat Volk – główny autor badań.

Płaszczyzna orbit obiektów oddalonych od Słońca o 50 do 80 jednostek astronomicznych (Astronomical Unit, AU, jeden AU to odległość równa odległości Ziemi od Słońca – około 150 milionów kilometrów) jest inaczej nachylona w stosunku do średniej płaszczyzny orbit znanych planet. Oczywiście to odkształcenie może być błędem, jednak astronomowie z Arizony twierdzą, że prawdopodobieństwo tego wynosi 1-2 proc.

Z obliczeń badaczy wynika, że nieznany dotąd obiekt krąży po orbicie odchylonej o osiem stopni w odległości około 60 AU. Badacze wskazują dalej, że obiekt o masie zbliżonej do masy Marsa miałby wpływ grawitacyjny na swoje otoczenie i mógłby odkształcić orbity KBO znajdujących się w odległości 10 AU od siebie.

Jednak inni astronomowie powątpiewają w istnienie tak dużego obiektu. – To trochę dziwne, że tak duża planeta pozostał niezauważona przez cały ten czas – powiedział Alessandro Morbidelli z Obserwatorium w Nicei. Możliwe, że odkształcenia te wywołało coś innego. Dane badaczy z Arizony wskazują, że mógł to spowodować nie jeden, a kilka obiektów. Teza badaczy będzie wkrótce weryfikowana.

  

Źródło: New Scientist, University of Arizona, fot. Heather Roper/LPL