Dodano: 12 marzec 2021r.

Naukowcy proponują budowę na Księżycu „arki” zawierającej próbki ziemskich gatunków

Zespół naukowców z Uniwersytetu Arizony przedstawił propozycję budowy na Księżycu „arki”, która miałaby zawierać nasiona, zarodniki oraz próbki DNA blisko 6,7 miliona ziemskich gatunków. Taki księżycowy schron, jak wskazują autorzy koncepcji, byłby wolny od zagrożeń, na jakie narażona jest nasza planeta, czy to naturalnych, czy wynikających z działalności człowieka.

Księżyc

 

Pomysłodawcą projektu jest prof. Jekan Thanga z Uniwersytetu Arizony. Badacz oraz grupa jego studentów przyznają, że zainspirowała ich biblijna opowieść o Arce Noego. Ich zdaniem podobna konstrukcja stanowiłaby dla Ziemi „nowoczesną, globalną polisę ubezpieczeniową”. Koncepcję zaprezentowano podczas tegorocznej konferencji IEEE Aerospace, a także na stronach Uniwersytetu Arizony.

Niestabilność Ziemi

- Ziemia jest niestabilnym środowiskiem – przekonuje prof. Thanga, pracujący na co dzień Arizona College of Engineering. – 75 tys. lat temu przodkowie ludzi doświadczyli już erupcji superwulkanu Toba. Ta katastrofa spowodowało okres ochłodzenia, trwający około tysiąca lat i przyczyniła się do spadku bioróżnorodności na naszej planecie – przypomina naukowiec.

- Kolejnym problemem jest współczesna zmiana klimatu na naszej planecie – dodaje Thanga. - Jeśli poziom mórz będzie się nadal podnosił, wiele suchych dotąd miejsc znajdzie się pod wodą. W tym Globalny Bank Nasion na archipelagu Svalbard w Norwegii, gdzie przechowywane są setki tysięcy nasion w celu ochrony ludzkości przed przypadkową utratą bioróżnorodności – mówi naukowiec.

Zespół Thanga jest przekonany, że przechowywanie próbek na innym ciele niebieskim jest dużo bezpieczniejsze, niż na Ziemi.

Wykorzystać tunele na Księżycu

W 2013 roku naukowcy odkryli sieć tuneli znajdujących się pod powierzchnią naturalnego satelity Ziemi. Struktury te powstały miliardy lat temu, kiedy strumienie lawy wytapiały podziemne jaskinie, niektóre o szerokości nawet 100 metrów. Tunele pozostały nietknięte od 3-4 miliardów lat i mogą stanowić ochronę przed promieniowaniem słonecznym, mikrometeorytami i zmianami temperatury.

Ludzie od dawna chcieli stworzyć stałą bazę na Księżycu, a odkrycie podobnych struktur odnowiło entuzjazm niektórych badaczy. Jednak Księżyc nie jest przyjaznym środowiskiem dla ludzi. Brakuje na nim wody i powietrza, a temperatura są niesprzyjające. Z tego względu dłuższe przebywanie człowieka na srebrnym globie jest utrudnione. Z drugiej strony podobne warunki są doskonałe do przechowywania próbek, które muszą pozostać w niskich temperaturach przez setki lat.

Według obliczeń prof. Thanga zbudowanie księżycowej "arki" nie byłoby bardzo kosztowne. Transport wszystkich 6,7 mln próbek gatunków wymagałby około 250 lotów kosmicznych. Kolejnych 40 trzeba na postawienie samej bazy. Naukowiec uważa, że wystarczyłoby „jedynie” około 300 startów rakiet z Ziemi, aby wybudować podobną bazę na Księżycu.

Kilka problemów wymaga rozwiązania

Prof. Thanga i jego zespół już wcześniej proponowali wysłanie na Księżyc miniaturowych, latających i skaczących robotów nazwanych SphereX. Mogłyby one dokładnie zbadać tunele pod powierzchnią srebrnego globu, dostarczyć informacji o temperaturze i pobrać próbki do badań. Dzięki temu naukowcy uzyskaliby niezbędne dane do budowy ewentualnej bazy.

Opracowany przez zespół model podziemnej "arki" zawiera zestaw paneli słonecznych na powierzchni Księżyca, które dostarczałyby niezbędną energię elektryczną. Do środka obiektu prowadziłyby dwa szyby windowe, z których jeden mógłby służyć do transportu materiałów niezbędnych do rozbudowy bazy.

Arka na Księżycu

Fot. Jekan Thanga

Aby poddać je kriokonserwacji, nasiona muszą być schłodzone do temperatury minus 180 st. C., a komórki macierzyste do minus 196 st. C. Powstaje zatem ryzyko, że metalowe części bazy mogłyby zamarznąć czy zaciąć się. Aby rozwiązać ten problem zespół zaproponował wykorzystanie zjawiska zwanego lewitacją kwantową.

Projekt "arki" zakłada wykorzystanie zjawiska w taki sposób, aby półki z próbkami unosiły się nad metalowymi powierzchniami i aby roboty poruszały się po obiekcie nad torami magnetycznymi. – To tak, jakby półki z materiałem biologicznym były połączone niewidzialnymi sznurkami z podłożem – mówi prof. Thanga.

Wiele spraw dotyczących powstania "arki" na Księżycu wciąż wymaga dopracowania. Począwszy od wpływu braku grawitacji na próbki, skończywszy na opracowaniu planu komunikacji bazy z Ziemią.

 

Źródło: University of Arizona