Dodano: 13 grudzień 2017r.

Maksimum roju Geminidów. Astronomowie przewidują efektowne widowisko

W nocy z 13 na 14 grudnia rój Geminidów osiągnie swoje maksimum. Astronomowie przewidują efektowne widowisko porównywalne, a nawet lepsze od sierpniowych Perseidów. Związane jest to z przelotem w pobliżu Ziemi ciała macierzystego roju – planetoidy 3200 Phaethon.

 

Rój Geminidów jest jednym z najaktywniejszych rojów meteorów. Tegoroczny ma być szczególnie liczny, co związane jest z przelotem ciała macierzystego roju – planetoidy 3200 Phaethon. 3200 Phaethon swoją nazwę wzięła od mitycznego herosa Faetona, syna boga Słońca – Heliosa, który stracił kontrolę nad skradzionym ojcu rydwanem i prawie podpalił Ziemię.

Maksimum roju Geminidów przypadnie na 13-14 grudnia. Dwa dni później nadleci sklasyfikowana, jako potencjalnie niebezpieczna planetoida-matka roju, która ma około pięciu kilometrów średnicy. Jednak kataklizm nam nie grozi. 3200 Phaethon przeleci w odległości około 10 milionów kilometrów od naszej planety. Ale bliski przelot to doskonała okazja do obserwacji tej planetoidy pochodzenia kometarnego. Badacze z NASA mają nadzieję na uzyskanie niezwykle szczegółowych obrazów obiektu.

3200 Phaethon została odkryta w 1983 roku. Peryhelium jej orbity znajduje się w pobliżu orbity Ziemi, co powoduje potencjalne niebezpieczeństwo kolizji. Zbliża się do Słońca na bardzo niewielką odległość, co sprawia, że jej powierzchnia rozgrzewa się nawet do 1500 Kelvinów. Powoduje to naprężenia w na powierzchni obiektu i powstanie warkocza pyłowego, który potem widzimy w postaci Geminidów. Z tego powodu obiekt ten jest czasem nazywany „skalistą kometą”.

Zgodnie z przewidywaniami astronomów, tegoroczny rój ma być wyjątkowo liczny. We wczesnych godzinach rannych 14 grudnia naukowcy spodziewają się ponad 120 meteorów na godzinę. Będzie można także zaobserwować planetoidę 3200 Phaethon, jednak do tego wymagany jest przynajmniej amatorski teleskop. Aktywność roju wzrosła w ciągu ostatnich 17 lat o 20 proc.


Obserwacjom mają sprzyjać korzystne warunki pogodowe i zachmurzone niebo nie powinno zakłócić kosmicznego spektaklu. Blask Księżyca również nie przeszkodzi obserwatorom, bo znajduje się tuż przed nowiem.

- Największa obfitość roju będzie między godziną 19.30 13 grudnia, a wczesnymi godzinami porannymi 14 grudnia, z największymi meteorami widocznymi od około północy do 4 rano 14 grudnia – powiedział Bill Cooke z NASA.

Co ciekawe, przed 1830 rokiem nie ma wzmianki o obserwacjach Geminidów. Pierwszy zwrócił na nie uwagę belgijski astronom A. Quetelet, który w noc z 12 na 13 grudnia 1830 roku odnotował 40 meteorów. Maksimum roju jest na tyle szerokie, że możemy je obserwować przez dwie doby, a sam rój jest dobry do obserwacji z polskich szerokości geograficznych. Problemem mogą być temperatury, bo Geminidy aktywne są zimą, co nie zachęca do obserwacji na świeżym powietrzu.

 

Źródło: NASA, Urania, fot. NASA/JPL