Dodano: 27 wrzesień 2016r.

Elon Musk przedstawił plany lotów na Marsa

Tak odważnej, szczegółowej i tak bardzo realnej wizji lotów na Marsa jeszcze nie było. Znany z nowatorskich rozwiązań Elon Musk przedstawił swoje plany kolonizacji Czerwonej Planety. Pomóc ma w tym Międzyplanetarny System Transportowy (Interplanetary Transport System - ITS), którego założenia właśnie ujrzały światło dzienne.

Mars

 

Elon Musk na konferencji w Guadalajarze podczas 67. Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego podzielił się swoją wizją kolonizacji Marsa. Już na początku zaznaczył, że ludzkość, by przetrwać, musi stać się gatunkiem międzyplanetarnym. A to może stać się jedynie wtedy, gdy obniży się koszty transportu na Czerwoną Planetę.

Musk to wizjoner, marzyciel oraz miliarder w jednej osobie. Już w wieku 12 lat sprzedał pierwszą grę komputerową własnej produkcji. W kilkanaście lat od podstaw zbudował firmę SpaceX, która z powodzeniem konkuruje z NASA w pionierskiej branży lotów kosmicznych. Jego inna firma – Tesla Motors – zrewolucjonizowała rynek samochodów elektrycznych. Urodził się w RPA i jest maniakiem kolonizacji Marsa.

Mars jest najbardziej zbliżoną planetą do Ziemi, na której człowiek mógłby zamieszkać. I do tego jest „blisko”. Musk podczas wystąpienia przekonywał, że to właśnie ta planeta jest najlepszą opcją dla człowieka.

Według szacunków, które przedstawił Musk, koszt lotu jednej osoby na Marsa wyniósłby tradycyjnymi metodami około 10 miliardów dolarów, ale żeby można było mówić o jakiejkolwiek kolonizacji, cena transportu musi być o wiele niższa. Musk, jak przystało na wizjonera, zupełnie zmienił podejście do eksploracji przestrzeni kosmicznej i zaproponował odrębną od tradycyjnej metodę. Zgodnie z jego wyobrażeniem lotów w kosmos, cena transportu jednej osoby na Marsa wyniosłaby mniej niż 200 tysięcy dolarów.

Musk, którego majątek wart jest ponad 13 miliardów dolarów, dokonać tego chce za pomocą jednej ze swoich firm - SpaceX, która już zdołała zrewolucjonizować podejście do lotów w kosmos, opracowując rakiety wielokrotnego użytku. Musk przedstawił koncepcję systemu międzyplanetarnego transportu. Interplanetary Transport System zakłada przede wszystkim zmianę paliwa. W grę wchodzi metan lub ciekł tlen. Rakiety, jak w przypadku SapceX, muszą być wielokrotnego użytku. Do tego tankowanie na orbicie obniży koszty dziesięciokrotnie. I żeby całość mogła zakończyć się powodzeniem, paliwo musi być produkowane także na Marsie.

Jednak by to wszystko się udało potrzeba chętnych. I to dużo, bo Musk chce jednorazowo wysyłać w podróż na Czerwoną Planetę 100 osób. A żeby sprawić, by kolonia na Marsie była samowystarczalna, potrzeba przesiedlić tam około milion osób. Potrwać to ma około 40-100 lat. Pierwszy statek mógłby wystartować już pod koniec 2022 roku. Ale to nie wszystko, interplanetarny system w założeniu ma być przeznaczony nie tylko do lotów na Marsa. Przed ludzkością otworem stoi cały Układ Słoneczny.

Całość dalekosiężnej wizji Muska skolonizowania Marsa okraszona była masą szczegółowych informacji. Przedstawiono nawet reakcje chemiczne, za których pomocą można będzie uzyskać paliwo z materiałów znajdujących się na Marsie. Finansowanie wizjoner widzi w partnerstwie publiczno-prywatnym. Na koniec wystąpienia Musk przyznał, że liczy, iż jego wystąpienie zarazi rzesze ludzi koncepcją kolonizacji Marsa.