Dodano: 21 wrzesień 2016r.

Chiny straciły kontrolę nad swoją stacją kosmiczną Tiangong-1

Władze Chin potwierdziły, że straciły kontrolę nad modułem Tiangong-1. Stacja kosmiczna przestała odpowiadać na polecenia kierowane z Ziemi. Ważący ponad osiem ton moduł może w przyszłym roku spaść na Ziemię. Niestety nikt nie wie gdzie.

Tiangong 1

 

Moduł Tiangong-1 był spełnieniem chińskich marzeń o podboju kosmosu. „Niebiański Pałac”, bo tak określano w Państwie Środka wystrzelony w 2011 statek, miał zakończyć swoją misję w przyszłym roku. Jednak teraz plany jego deorbitacji uległy zmianie, bo moduł przestał reagować na polecenia z Ziemi i jego bezpieczne sprowadzenie może okazać się niemożliwe.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt nie ma pojęcia, gdzie ważący blisko 8,5 tony obiekt może spaść. Władze Chin uspokajają twierdząc, że większość części stacji kosmicznej powinna spłonąć w atmosferze. Jednak przy niekontrolowanym wejściu w atmosferę nie ma na to gwarancji.

Czy mamy się czego obawiać? Większą część naszej planety pokrywają oceany i szansa, że części Tiangong-1 spadną na tereny zamieszkane jest naprawdę niewielka. Poza tym, zapewnienia władz Chin, że moduł spłonie w atmosferze, potwierdzają także niezależni naukowcy.

Chińska Agencja Kosmiczna w ostatnich dniach wystrzeliła w przestrzeń kosmiczną następcę feralnego moduły - Tiangong-2. Na jej bazie Chiny pragną zbudować dużą stację kosmiczną podobną do ISS.

 

Źródło: space.com, sciencealert.com. Fot. CMSE