Dodano: 05 listopad 2020r.

Asteroida ukryta za Marsem może być kawałkiem naszego Księżyca, który oderwał się miliardy lat temu

Międzynarodowy zespół naukowców znalazł w pobliżu Marsa asteroidę o składzie bardzo podobnym do naszego Księżyca. Asteroida (101429) 1998 VF31 może być kawałkiem Srebrnego Globu, który powstał w wyniku potężnych kosmicznych zderzeń, kształtujących Układ Słoneczny na etapie jego formowania się.

Powierzchnia Księżyca

 

Asteroidy, a właściwie planetoidy trojańskie (zwane też trojańczykami lub trojanami) to grupa tysięcy obiektów, które krążą po orbicie podobnej do orbity Jowisza, skupione wokół jego punktów libracji. Naukowcy porównują taką sytuację do stada owiec idącego za swoim pasterzem. Asteroidy takie są uwięzione w polach grawitacyjnych swoich „pasterzy”. Najwięcej trojańczyków "podąża" za Jowiszem, ale też inne planety mają swoich trojańczyków. Mars ma ich 9. Podobne ciała niebieskie bardzo interesują naukowców, są uważane za relikty wczesnego okresu historii Układu Słonecznego. To resztki pierwotnego materiału, z którego uformowały się planety naszego układu.

Nowe badania opublikował zespół naukowców z Włoch, Bułgarii i USA, pracujących w Obserwatorium i Planetarium Armagh (AOP) w Irlandii Północnej. AOP bada trojany Marsa, chcąc lepiej zrozumieć wczesną historię naszego Układu Słonecznego, ale także być może znaleźć trojańczyków, których „pasterzem” jest Ziemia. Na ironię zakrawa fakt, że łatwiej znaleźć trojany Marsa, niż naszej planety. Wszystko przez to, że jeśli Ziemia posiada podobne obiekty na swojej orbicie, to znajdują się one zawsze bardzo blisko Słońca, w miejscach gdzie teleskopy nie są w stanie ich wykryć.

Kawałek Księżyca?

Dziesięć lat temu ogłoszono odkrycie ziemskiego trojana o nazwie 2010 TK7. Jednak późniejsze modelowanie komputerowe wykazało, że obiekt jest raczej tymczasowym gościem pochodzącym z pasa asteroid między Marsem a Jowiszem, a nie historycznym reliktem z czasów formowania się Ziemi.

Aby poznać skład trojanów „podążających” za Marsem, zespół wykorzystał spektrograf X-SHOOTER znajdujący się w Chile. Teleskop monitoruje odbicie światła od powierzchni asteroidy, dzięki czemu można ustalić z czego jest ona zbudowana.

Dokonując spektralnego porównania z innymi ciałami Układu Słonecznego o znanym składzie, zespół miał nadzieję ustalić, czy ta asteroida jest wykonana z materiału podobnego do planet skalistych, takich jak Ziemia, czy też jest to kawałek bogatej w węgiel i wodę materii typowej dla zewnętrznego Układu Słonecznego poza Jowiszem.

Zespół przyglądnął się asteroidzie (101429) 1998 VF31. Wcześniejsze dane sugerowały, że zbudowana jest ona głównie z chondrytów, co nie byłoby niczym zaskakującym. Jednakże tym razem naukowcy uzyskali nowe dane, najbardziej szczegółowe w historii. Po analizie widma okazało się, że powierzchnia 101429 jest podobna do powierzchni naszego Księżyca.

Możliwe wyjaśnienia

- Widmo tej szczególnej asteroidy wydaje się być prawie identyczne z tym występującym w odsłoniętych skałach Księżyca, takich jak wnętrza kraterów – wyjaśnia współautor badań opublikowanych na łamach pisma „Icarus” dr Galin Borisov z AOP.

Skąd wziął się podobny obiekt? Naukowcy twierdzą, że 101429 może być kolejną zwykłą asteroidą złożoną z chondrytów, która uzyskała swój „księżycowy wygląd” przez miliardy lat erozji wywołanej promieniowaniem słonecznym.

Możliwe również, że asteroida pochodzi bezpośrednio z Księżyca. Główny autor badań dr Apostolos Christou przypomina, że w swoich początkach Układ Słoneczny był bardzo niebezpiecznym miejscem. - Przestrzeń między nowo powstałymi planetami była pełna odłamków i zderzenia między nimi były powszechne. Duże planetoidy stale uderzały w Księżyc i inne planety. Odłamek z takiego zderzenia mógł dotrzeć na orbitę Marsa – mówi.

Możliwe też, że obiekt pochodzi z samego Marsa. Wskazywać na to może fakt, że asteroida jest bogata w piroksen.

Naukowcy będą kontynuować badania. Mają też nadzieję, że ich odkrycia przysłużą się w przyszłości w poszukiwaniach trojanów Ziemi.

 

Źródło: Armagh Observatory