Zaledwie 0,3 mm średnicy ma kopernikit – minerał, który przywędrował na Ziemię wewnątrz żelazowego meteorytu Morasko. O kulisach współczesnych odkryć mineralogicznych opowiedzieli profesorowie Evgeny i Irina Galuskinowie z Uniwersytetu Śląskiego.
Na początku 2026 roku Komisja Nowych Minerałów, Nomenklatury i Klasyfikacji przy Międzynarodowej Asocjacji Mineralogicznej (CNMNC-IMA) zatwierdziła odkryty w Polsce nowy minerał – kopernikit, o wzorze K(Ti7Cr)O16. Wzbogacił on listę minerałów zidentyfikowanych w meteorycie Morasko, dołączając do moraskoitu, czochralskiitu oraz kryzaitu.
Skąd wziął się meteoryt Morasko? Około pięć tysięcy lat temu asteroida weszła w atmosferę nad obszarem dzisiejszych północnych krańców Poznania. Eksplodowała i rozpadła się na wiele części, tworząc grupę siedmiu kraterów. Największy z nich ma średnicę około 100 m i głębokość dochodzącą do 11,5 m. Na pierwszy okaz meteorytu, o wadze niespełna 80 kg, natrafiono w 1914 roku. Do tej pory na terenie Moraska znaleziono już kilka ton kosmicznej materii.
Jak odkryć nowy minerał?
Na świecie znanych jest obecnie ok. 6300 minerałów. Czy w XXI wieku wciąż można odkryć takie, których nikt jeszcze nie opisał? Oczywiście, jednak nie przypomina to znalezienia samorodka złota w potoku. To żmudna praca śledcza, wymagająca cierpliwości i chirurgicznej precyzji, ponieważ nowe minerały są zwykle ukryte jako mikroskopijne ziarenka wewnątrz skał.
Zespół z UŚ brał udział w opisaniu 85 minerałów nieznanych wcześniej światu.
– Trzeba wiedzieć, gdzie szukać. My z żoną jesteśmy „łowcami” minerałów ze skał pirometamorficznych. To są skały powstające w temperaturach powyżej 1000 stopni Celsjusza przy bardzo niskim ciśnieniu – wyjaśnił prof. Evgeny Galuskin. Naukowiec dodał, że często są to miejsca naturalnych pożarów skał lub kontakty ze skałami magmowymi. Para badała już takie próbki znalezione w Izraelu, Jordanii, Palestynie, Niemczach oraz na Kaukazie.
– Sztuką nie jest samo znalezienie nowego minerału, ale jego zbadanie i opisanie. Mamy w szufladach dziesiątki próbek nieznanych światu materiałów, których nie jesteśmy w stanie opisać, bo są za małe do zbadania ich struktury– tłumaczyła prof. Irina Galuskina.
Minerały z kosmosu
W tym roku do dorobku badaczy z UŚ dołączył kopernikit, który przybył na Ziemię z kosmosu. Badanie nie udałoby się, gdyby nie sztafeta pokoleń. W badaniach składu mineralogicznego meteorytu Morasko wsławili się m.in. profesorowie Ryszard Kryza, Łukasz Karwowski i Andrzej Muszyński. – Dwaj pierwsi już nie żyją, ale mają „swoje” minerały. Na cześć prof. Kryzy nazwano kryzait, znaleziony właśnie w Morasku, a prof. Karwowski ma swój minerał znaleziony w Jordanii – przypomniał prof. Evgeny Galuskin. Pałeczkę w tej naukowej sztafecie przejął prof. Andrzej Muszyński z UAM, który mimo przejścia na emeryturę, wciąż inspiruje młodszych kolegów do działania. To on zwrócił się do małżeństwa Galuskinów z prośbą o analizę próbek.
Naukowcy z UŚ dostali do zbadania ponad 70 preparatów – cienkich plasterków meteorytu, które analizowali mikron po mikronie. Istotnym elementem okazały się tzw. nodule siarczkowe (troilitowe). Można je opisać jako „kapsuły czasu” – to stałe krople uwięzione wewnątrz metalu meteorytu, w których panowały unikalne warunki chemiczne. To tam właśnie ukrył się kopernikit.
Jak wygląda kopernikit?
Głównym wyzwaniem technicznym było fizyczne wyciągnięcie małego ziarna i umieszczenie go na kapilarze. Dopiero taki preparat mógł zostać poddany badaniu dyfrakcyjnemu, które pozwala „zobaczyć” ułożenie atomów wewnątrz kryształu.
Ręka do góry, kto wie, czym jest kopernikit. Otóż kopernikit wygląda tak: K(Ti7Cr)O16. I tak jak na zdjęciu. A jest to ni mniej, ni więcej, a nowy minerał, którego nazwę zaakceptowała Komisję Nowych Minerałów, Nomenklatury i Klasyfikacji przy Międzynarodowej Asocjacji… pic.twitter.com/KcaZbOHsE3
— KopalniaWiedzy.pl (@KopalniaWiedzy) April 21, 2026
– Kopernikit pod mikroskopem skaningowym jest szarawy, natomiast pod mikroskopem optycznym – zielony. Chrom, który wchodzi w jego skład, często barwi minerały na intensywne, iskrzące kolory – opisała prof. Galuskin.
Naukowcy są pewni: to minerał wysokotemperaturowy i kosmiczny. Nie powstał na Ziemi w wyniku wejścia asteroidy w atmosferę ani później, w procesach wietrzenia. Jest za to prawdopodobnie produktem gwałtownych zdarzeń w pasie asteroid – zderzeń, którym towarzyszyła ogromna temperatura.
– Tam się musiało wydarzyć coś, co sprawiło, że pojawiło się więcej tlenu – przypuszcza prof. Irina Galuskin, podkreślając, że kopernikit jest minerałem tlenkowym, co w przypadku meteorytów żelaznych jest rzadkością. Podobne fazy znajdowano wcześniej w kimberlitach oraz w lamproitach (skałach diamentonośnych).
Świat uznaje odkrycie
Aby światowa nauka uznała polskie odkrycie, badacze muszą przejść przez rygorystyczne procedury CNMNC-IMA. To szczegółowa lista wymagań: należy rozwiązać strukturę krystaliczną, podać dokładny skład chemiczny oraz opisać cechy fizyczne.
Komisja osobno analizuje propozycję nazwy. Odkrywcy muszą trzymać się reguł – nazwa powinna nawiązywać do nazwiska sławnego naukowca, cech fizycznych minerału lub miejsca znalezienia.
– Nazwa „kopernikit” została przyjęta niemal jednogłośnie, choć nie obyło się bez drobnych dyskusji nad łacińską pisownią. To hołd dla Mikołaja Kopernika, ale też symbol polskiej obecności w badaniach nad Wszechświatem – wskazują autorzy odkrycia. Cały proces – od znalezienia ziarenka nowego minerału do publikacji naukowej – trwał dwa lata. W badaniach kopernikitu uczestniczyli również prof. Joachim Kusz i dr Maria Książek z Uniwersytetu Śląskiego oraz dr Grzegorz Zieliński z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.
Wielki potencjał nowych minerałów
Kopernikit należy do grupy prideritu, czyli faz o strukturach tunelowych. Mają one w środku „kanały”, w których można umieszczać różne dodatki, zmieniając właściwości materiału. Daje to obiecujące możliwości technologiczne.
Historia innego minerału odkrytego przez polski zespół – vorlanitu – pokazuje, jak szybko nauka podstawowa może znaleźć zastosowanie. W vorlanicie (minerale uranu) w kilka miesięcy po jego zaprezentowaniu – dostrzeżono potencjał do budowy nowej generacji ogniw fotowoltaicznych.
Prof. Galuskina przyznała, że poszukiwania minerałów to czasem wyścig z czasem. Szczególnie dumna jest z odkrycia w Jakucji granatu skandowego (eringaitu). – Niemal w tym samym czasie Amerykanie znaleźli podobny granat w meteorytach. Ich zdaniem to minerał starszy niż nasz Układ Słoneczny i zależało im, by być jego odkrywcą. Ale my byliśmy pierwsi – wspomniała.
Z kolei odnaleziony wcześniej w meteorycie Morasko kryzait należy do związków typu NASICON (sodium super ionic conductor), wykorzystywanych m.in. w produkcji baterii elektrycznych. Związki tego typu są bardzo niestabilne w warunkach naturalnych i szybko ulegają rozpadowi. W tym przypadku natura „znalazła sposób” na ich zachowanie – kryzait występuje w postaci ziaren otoczonych stabilną obwódką innego minerału, tworzącego swoistą „puszkę konserwową”.
Z zastosowaniem kopernikitu może być podobnie. – Przyroda miała miliony lat na przeprowadzenie eksperymentów, których w laboratoriach nie potrafimy odtworzyć w miesiąc. Warto odkrywać tajemnice przyrody, do których należą „nieznane” minerały, bo to one stają się prototypami technologii przyszłości oraz poszerzają naszą wiedzę o składzie mineralnym Ziemi – podsumowała prof. Irina Galuskina.
Źródło: www.naukawpolsce.pl, fot. Pexels/ CC0
