Dodano: 21 czerwiec 2017r.

Stephen Hawking: ludzie muszą opuścić Ziemię, nie ma innej opcji

Światowej sławy astrofizyk i kosmolog, profesor Stephen Hawking stwierdził podczas festiwalu naukowego w Norwegii, że jedynym sposobem na przedłużenie egzystencji ludzkości jest znalezienie nowego domu na innej planecie.

Stephen Hawking na wózku inwalidzkim

 

Profesor Stephen Hawking podczas festiwalu naukowego Starmus Festival w Trondheim w Norwegii zaapelował, by ponownie wysłać astronautów na Księżyc przed 2020 rokiem. Według niego konieczne jest zbudowanie stałej bazy na Srebrnym Globie w ciągu 30 lat oraz wysłanie ludzi na Marsa przed 2025 rokiem.

Uczony wyjaśnił, że to dążenie może znowu zapalić żar pierwszych programów kosmicznych, stworzyć nowe sojusze i dać ludziom poczucie celu. – Rozprzestrzenienie się ludzkości w przestrzeni kosmicznej całkowicie zmieni naszą przyszłość – powiedział.

- Mam nadzieję, że to zjednoczy konkurencyjne narody w jednym celu, aby stawić czoła wspólnym wyzwaniom. Nowy, ambitny program kosmiczny, powinien wzbudzić ekscytacje wśród młodych ludzi i pobudzić zainteresowanie innymi dziedzinami nauki, takimi jak astrofizyka i kosmologia – podkreślił.

Hawking powiedział, że nie ma dla naszego gatunku przyszłości na Ziemi. Albo nasza planeta zostanie ponownie uderzona przez planetoidę lub ostatecznie pochłonięta przez nasze Słońce. Dodał, że podróżowanie do odległych światów "wzmocni ludzkość".

- Kiedy robimy nowy krok, taki jak np. lądowanie na Księżycu, dajemy ludziom nowe odkrycia i nowe technologie. Trzeba ponownie wzbudzić ekscytację z czasów pierwszych podróży kosmicznych, które miały miejsce w latach sześćdziesiątych. Opuszczenie Ziemi będzie wymagało wspólnego, globalnego podejścia, do którego wszyscy powinni dołączyć – stwierdził Hawking i dodał, że kolonizacja innych planet nie jest już wyłącznie tematem pisarzy science-fiction, ale jest realną potrzebą.

- Jeśli ludzkość ma trwać jeszcze przez kolejne miliony lat, nasza przyszłość leży w odważnym podążaniu tam, gdzie nikt jeszcze nie poszedł. Mam nadzieję, że nam się uda. Musi, bo nie mamy innej opcji – ocenił fizyk.

- Nadszedł czas, by eksplorować inne systemy planetarne. Kończy nam się przestrzeń i jedynym miejscem, gdzie może się udać, są inne planety. Rozprzestrzenianie się w przestrzeni kosmicznej może być jedyną rzeczą, która nas ocali. Jestem przekonany, że ludzie muszą opuścić Ziemię – przyznał naukowiec.

Profesor przyznał, że podróże kosmiczne mają zasadnicze znaczenie dla przyszłości ludzkości, dlatego, że Ziemia jest poważnie zagrożona zmianami klimatycznymi i zmniejszaniem się zasobów naturalnych. Przy okazji dostało się prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.

- Nie neguję znaczenia walki ze zmianami klimatycznymi i globalnym ociepleniem, w przeciwieństwie do Donalda Trumpa, który podjął najgorszą decyzję dla całego świata – ocenił Hawking wracając do odrzucenia przez Stany Zjednoczone paryskiego porozumienia klimatycznego.

Hawking od lat cierpi na stwardnienie zanikowe boczne, które doprowadziło do paraliżu niemal całego jego ciała. Choroba została u niego zdiagnozowana w wieku 21 lat. Lekarze nie dawali mu szans dożycia 25 urodzin. Teraz ma 75 lat. Nie przeszkadza mu to jednak w aktywnym udziale w debacie publicznej nad kondycją ludzkości.

Hawking już wcześniej wielokrotnie mówił, że jedynym ratunkiem dla ludzkości jest kolonizacja innych planet. W listopadzie ubiegłego roku podczas wykładu na Uniwersytecie Oksfordzkim naukowiec stwierdził, że ludzkość nie przetrwa na naszej planecie kolejnych 1000 lat. Jednak w maju tego roku badacz znacznie skrócił ten czas mówiąc, że mamy jedynie 100 lat, by opuścić naszą planetę.

 

Źródło: BBC, Futurism