Dodano: 22 sierpień 2019r.

Nowe zdjęcia wraku Titanica

Po raz pierwszy od 15 lat zespół nurków odwiedził wrak Titanica leżący na głębokości 3810 metrów na dnie Atlantyku. Eksperci sfotografowali i wykonali nagrania słynnego statku w wysokiej rozdzielczości na potrzeby nowego filmu dokumentalnego. Zbadali też postępujący proces rozpadu Titanica.

 

Podczas pięciu nurkowań, które odbyły się na początku sierpnia, zespół odkrywców głębinowych zbadał zatopiony wrak Titanica. Statek leży na dnie Atlantyku na głębokości 3 810 metrów u wybrzeży Nowej Funlandii w Kanadzie.

Część wraku jest w zaskakująco dobrym stanie, ale nie można tego powiedzieć o całym statku. Kwatery oficerskie i załogi statku zostały niemal całkowicie zniszczone. Zapadły się, a proces ten będzie postępować. Rozkładowi uległy też niektórych z najbardziej charakterystycznych cech statku.

 

Biorący udział w projekcie historyk Park Stephenson zauważył także, że zapadł się dach w części dziobowej i zasłania teraz widok wnętrza statku z tej strony. - Titanic wraca do natury – powiedział Stephenson. Silne prądy oceaniczne, słona woda i organizmy morskie powoli niszczą słynny statek.

Titanic znajduje się pod wodą od 107 lat. Liniowiec pasażerski, który był największym statkiem swoich czasów, uderzył w górę lodową podczas dziewiczej podróży z Southampton do Nowego Jorku w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku. Z 2200 pasażerów i załogi znajdujących się na pokładzie zginęło ponad 1500 osób.

Wyprawa do Titanica została zorganizowana przez ten sam zespół, który ostatnio zanurzył się na dno Rowu Mariańskiego, który leży na głębokości prawie 12 kilometrów na Oceanie Spokojnym. Przewodził jej Victor Vescovo. Nurkowania odbywały się w łodzi podwodnej o długości 4,6 metra i wysokości 3,7 metra zbudowanej przez amerykańską firmę Triton Submarines.

Poruszanie się w małym okręcie podwodnym wokół wraku, który spoczywa na dnie w dwóch częściach oddalonych od siebie o około 600 metrów, nie było łatwe. Zła pogoda na Atlantyku i silne prądy podwodne utrudniały manewrowanie łodzią. Do tego istniało ryzyko zaczepienia się o jakąś część wraku.

Zespół ekspertów z Atlantic Productions wykonał nagrania do nowego filmu dokumentalnego. Oprócz zdjęć i rejestracji materiału wideo, załoga, w której skład weszli także biolodzy morscy, badała stworzenia żyjące na wraku. Okazuje się, że pomimo bardzo niskich temperatur, braku światła słonecznego i ogromnego ciśnienia, kwitnie tam życie. Jednak właśnie żyjące na Titanicu organizmy przyczyniają się do jego stopniowego rozpadu.

- Na wraku znajdują się drobnoustroje, które pożerają żelazo wraku, tworząc „rdzawe” struktury, które są znacznie słabszą formą metalu - powiedziała Clare Fitzsimmons z Newcastle University. Struktury te zwisają z Titanica jak stalaktyty i powoli rozpadają się na mniejsze fragmenty. Są tak kruche, że silniejszy prąd oceaniczny może spowodować, że rozpadną się na kawałki. Zadanie Fitzsimmons polega na zbadaniu, jak różne rodzaje metalu erodują w głębokich wodach Atlantyku i ustaleniu, ile jeszcze zostało czasu Titanicowi.

Drobnoustroje, o których, wspomniała uczona, to m.in. unikalny gatunek bakterii konsumujących rdzę zwany Halomonas titanicae. Gatunek ten został odkryty w 2010 roku w próbkach pobranych właśnie z wraku Titanica i druga część nazwy odnosi się do słynnego statku. Mikroby te mogą pożreć cały wrak statku.

- Najbardziej fascynującym aspektem było obserwowanie, w jaki sposób Titanic jest pożerany przez ocean, zapewniając jednocześnie schronienie dla dużej liczby niezwykle różnorodnych zwierząt morskich - przyznał prezes Triton Submarines, Patrick Lahey.

Podczas wyprawy zespół uczonych wykonał także badania fotogrametryczne, które pozwolą w przyszłości odtworzyć strukturę statku w 3D. Będzie to jedyna możliwość dla przyszłych pokoleń, by zapoznać się ze statkiem i poznać jego historię.

Szacunki oparte na wcześniejszych badaniach sugerują, że cały wrak może zniknąć do 2030 roku. Pozostanie po nim jedynie kupa rdzy na dnie Atlantyku. Nie jest jeszcze jasne, czy najnowsza wyprawa dostarczy aktualizację tych prognoz, ale rozkład statku jest coraz bardziej widoczny.

Podczas wizyty zespół ekspedycyjny złożył na miejscu wieniec, aby uczcić pamięć ponad 1500 pasażerów i załogi, którzy zginęli w katastrofie.

 

Źródło: Live Science, fot. Atlantic Productions