Dodano: 29 kwiecień 2021r.

Nie żyje Michael Collins. Uczestnik historycznej misji Apollo 11 zmarł w wieku 90 lat

W wieku 90 lat zmarł amerykański astronauta Michael Collins, uczestnik pierwszej załogowej wyprawy na Księżyc. Podczas historycznej misji Apollo 11, w której Neil Armstrong i Buzz Aldrin jako pierwsi ludzie stanęli na Księżycu, Collins był pilotem modułu dowodzenia pozostającego na orbicie Srebrnego Globu.

Nie żyje Michael Collins. Uczestnik historycznej misji Apollo 11 zmarł w wieku 90 lat

 

Michael Collins, jeden z trzech członków załogi misji Apollo 11, w której Neil Armstrong i Buzz Aldrin stanęli na Księżycu, zmarł po walce z chorobą nowotworową. Miał 90 lat.

Collins nigdy nie zdobył takiej popularności jak Armstrong i Aldrin. Podczas gdy jego koledzy jako pierwsi ludzie przemierzali powierzchnię Księżyca w 1969 roku, on przebywał na orbicie księżycowej. Z tego też powodu czasem nazywany był „zapomnianym astronautą” lub „najbardziej samotnym człowiekiem w historii”. Ale jego rola w trzyosobowej misji była równie ważna. To on pilotował moduł, którym astronauci bezpiecznie wrócili na Ziemię.

- Dziś naród stracił prawdziwego pioniera i wieloletniego zwolennika eksploracji kosmosu Michaela Collinsa - powiedział administrator NASA Steve Jurczyk. - Jako pilota modułu dowodzenia Apollo 11 niektórzy nazywali go „najbardziej samotnym człowiekiem w historii”, podczas gdy jego koledzy po raz pierwszy spacerowali po Księżycu, on pomógł naszemu narodowi osiągnąć ten kamień milowy – dodał.

Podczas słynnej misji Collins pracował samotnie w module dowodzenia „Columbia” przez 21,5 godziny, który w tym czasie dryfował wokół Księżyca. Gdy moduł dowodzenia chował się za Srebrnym Globem i na jakiś czas miał stracić kontakt z Centrum Kontroli Collins napisał: „Jestem teraz sam, naprawdę sam, całkowicie odizolowany od jakiegokolwiek znanego życia. Jestem sam w sposób, jaki jeszcze nikt nie był”. Stąd te wspomniane wcześniej przydomki.

- Szkoda, że ​​kiedy ludzie są pytani o wymienienie załogi Apollo 11 nazwisko Mike'a Collinsa zwykle nie przychodzi im do głowy - powiedział Francis French historyk kosmosu, autor wielu książek o programie kosmicznym. - Był tym, który naprawdę wiedział, jak latać statkiem kosmicznym w pojedynkę i jedynym, który mógł zabrać ich wszystkich do domu - dodał.

Przed lotem Apollo 11 Collins był pilotem rezerwowym w misji Gemini 7 i pilotem w misji Gemini 10. Jako pierwszy człowiek dwukrotnie odbył spacer kosmiczny. W 1970 roku odszedł z NASA. W ciągu swojej kariery łącznie w przestrzeni kosmicznej spędził 266 godzin.