Dodano: 08 maj 2018r.

Naukowcy zidentyfikowali „wyłącznik” strachu w mózgach myszy

Badacze z Uniwersytetu Stanforda zidentyfikowali obszary w mózgu myszy, które odpowiadają za reakcję na strach. Co więcej, udało im się wpłynąć na te reakcje dzięki stymulacji odpowiednich grup komórek nerwowych.

 

W obliczu zagrożenia większość myszy albo zamiera bez ruchu albo chowa się, ale niektórzy z nich reagują agresją. Naukowcy zidentyfikowali dwie sąsiadujące ze sobą grupy komórek nerwowych w mózgach myszy, które kontrolują te zachowania. Jedna stymuluje reakcję zamierania bez ruchu, a druga pobudza agresję.

Badacze uważają, że jest bardzo prawdopodobne, iż podobne grupy komórek regulujących zachowania w stanie zagrożenia znajdują się także w ludzkich mózgach. Nieinwazyjna kontrola tych obszarów mogłaby być wykorzystana do pomocy osobom cierpiącym na różnego rodzaju fobie, zaburzenia lękowe czy zespół stresu pourazowego.

 

- Otwiera to drogę do przyszłych badań nad tym, jak zmienić nasze zachowania z paraliżującego nas strachu w możliwość zmierzenia się z wyzwaniami w sposób, który poprawi nasze życie – powiedział doktor Andrew Huberman, neurobiolog z Uniwersytetu Stanforda i główny autor badania opublikowanego na łamach „Nature”.

W doświadczeniach na myszach badacze symulowali zbliżającego się drapieżnika poprzez ekran, na którym wyświetlano widok rozszerzającego się czarnego kółka, co miało naśladować polującego ptaka drapieżnego. W trakcie eksperymentu mózgi myszy było stale monitorowane. Podczas symulowanego ataku aktywowała się u gryzoni jedna ze struktur wzgórza zwana vMT (ventral midline thalamus). Odpowiada ona za przekazywanie informacji pochodzących od zmysłów do odpowiednich obszarów kory mózgowej.

Region vMT przesyła sygnały w dwóch podstawowych kierunkach: do ciała migdałowatego oraz do przyśrodkowej kory przedczołowej. Obszary te związane są z istotnymi odczuciami, takimi jak wykrywanie zagrożenia, strach i lęk. Połączone są z vMT dwoma różnymi nerwami.

Naukowcy następnie zmodyfikowali komórki nerwowe w mózgach myszy, aby umożliwić stymulację lub zatrzymanie aktywności w tych dwóch połączeniach nerwowych. Odkryli oni, że wystarczy pobudzić aktywność połączenia nerwowego z ciałem migdałowatym, by zwiększyć prawdopodobieństwo, że mysz zostanie sparaliżowana ze strachu. Z kolei stymulacja drugiego połączenia wywoływała postawę gotowości do walki.  

Odkrycia badaczu z Uniwersytetu Stanforda mogą przyczynić się do ograniczenia odczuwania lęku u ludzi cierpiących na podobne zaburzenia poprzez nieinwazyjne metody. Dzięki takim rozwiązaniom będą one mogły kontrolować swój strach.

 

Źródło: The Independent, fot. PxHere