Przejdź do treści

Bakterie mogą przemieszczać się na tysiące kilometrów bez niczyjej pomocy?

Spis treści

Bakterie są zdolne do przemieszczania się na tysiące kilometrów i nie potrzebują do tego pomocy ludzi czy zwierząt – twierdzą naukowcy. Nowe badania sugerują, że drobnoustroje mogą podróżować drogą powietrzną i rozprzestrzeniać geny odporności na antybiotyki nawet w najodleglejszych zakątkach świata.

Rozpowszechniony pogląd głosi, że bakterie podróżują wraz ze swoimi nosicielami – ludźmi bądź zwierzętami. Nowa koncepcja „mostu powietrznego” naukowców z Rutgers University sugeruje, że mikroorganizmy nie potrzebują nosiciela i są w stanie rozprzestrzeniać się na duże odległości bez niczyjej pomocy.

– Nasze badania sugerują, że musi istnieć mechanizm obejmujący całą planetę, który zapewnia wymianę bakterii między odległymi miejscami – powiedział Konstantin Severinov, współautor badań z Rutgers University-New Brunswick. – Bakterie, które badamy, żyją w bardzo gorącej wodzie – ponad 70 stopni Celsjusza – w odległych miejscach i nie można sobie wyobrazić, że transportują je zwierzęta, ptaki lub ludzie. Muszą być transportowane powietrzem, a ruch ten musi być bardzo rozległy – dodał.

Wyniki badań ukazały się w piśmie „Philosophical Transactions of the Royal Society B”.

Severinov wraz z kolegami badali „molekularne wspomnienia” bakterii z ich spotkań z wirusami. Wirusy, które atakują bakterie – bakteriofagi, pozostawiają ślad w niektórych regionach DNA bakterii. To właśnie te „molekularne wspomnienia”. Właściwie to informacje o przebytych infekcjach wirusowych. Komórki, które przetrwają infekcje, przekazują te informacje – małe fragmenty wirusowego DNA – swoim potomkom. Kolejność tych wspomnień pozwala naukowcom śledzić historię interakcji bakterii z wirusami w czasie.

Bakteriofagi są bardzo rozpowszechnionymi i wszechobecnymi formami życia na naszej planecie. Wirusy mają głęboki wpływ na populacje drobnoustrojów, strukturę ich społeczności i ewolucję. Przekazywanie przez bakterie fragmentów wirusowego DNA z pokolenia na pokolenie jest to formą samoobrony. Podczas następnego spotkania z danym bakteriofagiem, bakterie mogą skuteczniej stawić mu opór.

Naukowcy zebrali lubiące ciepło bakterie Thermus thermophilus z kilku oddalonych od siebie miejsc na Ziemi. Z gorącego żwiru na Wezuwiuszu i gorących źródeł na Etnie we Włoszech, z gorących źródeł w regionie El Tatio w północnym Chile,  w regionie Termas del Flaco w południowym Chile oraz z gorących źródeł w kalderze wulkanu Uzon na Kamczatce w Rosji.

Początkowo naukowcy sądzili, że bakterie tego samego gatunku żyjące w gorących źródłach tysiące kilometrów od siebie – a zatem odizolowane od siebie – będą miały bardzo różne „wspomnienia” z ich spotkań z wirusami. To dlatego, że wszystkie bakterie powinny mieć niezależne historie infekcji wirusowych.

Ale zespół naukowców odkrył, że niektóre z tych fragmentów wirusowego DNA były podobne we wszystkich tych miejscach oddalonych tysiące kilometrów od siebie. Wygląda na to, że przynajmniej niektóre szczepy T. thermophilus przemieściły się na ogromne, międzykontynentalne odległości i to bez żadnej pomocy od innych żywych istot.

Początkiem tego roku, w próbkach gleby z Arktyki znaleziono gen, który zapewnia mikroorganizmom wielooporność – oporność na działanie wielu antybiotyków. Być może superbakterie dotarły tam korzystając ze wspomnianego przez naukowców z Rutgers University „mostu powietrznego”. Więcej na ten temat w tekście: Superbakterie zawędrowały na dziewicze tereny Arktyki.

– Odkryliśmy, że było wiele wspólnych „wspomnień” – identyczne fragmenty wirusowego DNA przechowywane w tej samej kolejności w DNA bakterii z odległych gorących źródeł. Nasza analiza może dostarczyć informacji przydatnych w badaniach ekologicznych i epidemiologicznych dotyczących chorobotwórczych bakterii, które na całym świecie rozprzestrzeniają geny oporności na antybiotyki bez pomocy ludzi – zaznaczył Severinov.

Teraz naukowcy chcą przetestować swoją hipotezę „mostu powietrznego” pobierając próbki powietrza na różnych wysokościach i w różnych lokalizacjach na całym świecie. Badacze będę musieli skorzystać z samolotów, dronów i balonów badawczych. Pozwoli to na porównanie grup bakterii i ich historii. Ostatecznie to powinno dać nam lepsze wyobrażenie o tym, jak bakterie, w tym te oporne na działanie antybiotyków, rozprzestrzeniają się na całym świecie, co z kolei może skutkować lepszą ochroną przed nimi.

Źródło: Rutgers University, fot. Yaroslav Ispolatov. Na zdjęciu gorące źródło w regionie El Tatio w północnym Chile.

Udostępnij:

lub:

Podobne artykuły

Drzewo

W drzewach aż roi się od bakterii

kikutnica

„Morskie pająki” hodują bakterie na swoich ciałach, by potem je zjeść

Stosowane przez ludzi antybiotyki zanieczyszczają rzeki na całym świecie

Wyróżnione artykuły

Popularne artykuły