Dodano: 11 luty 2020r.

VPN na własnym routerze. Czy warto postawić na takie rozwiązanie?

Domowy VPN to nie ekstrawagancja, a rozwiązanie, na które może pozwolić sobie naprawdę każdy. Dlaczego warto? Oto 5 najistotniejszych powodów.

bezpieczeństwo w sieci

 

Stworzenie domowej sieci VPN nie wymaga żadnych umiejętności, a otwiera ci dostęp do wielu możliwości. Możesz w tym celu wykorzystać swojego PC-ta (jako serwer NAS), router z odpowiednią funkcją czy obsługujący oprogramowanie DD-WRT lub OpenWrt, a także stworzyć własny serwer, wykorzystując na przykład Raspberry Pi lub komputer, którego nie używasz. Istnieje też możliwość stworzenia wirtualnego serwera, korzystając z usług firm hostingowych. Opcji jest sporo – podobnie jak korzyści, które można w ten sposób osiągnąć. My wybraliśmy 5 najważniejszych.

Bezpieczne korzystanie z publicznych sieci

W dobie coraz powszechniejszych ataków cyberprzestępców, korzystanie z otwartych sieci w hotelach, centrach handlowych czy na lotniskach nie jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Przestępcy mogą w ten sposób spenetrować twój komputer lub smartfon, uzyskując dane niezbędne do logowania na konto bankowości elektronicznej. Kradzież pieniędzy to nie jedyne zagrożenie czyhające na nieroztropnych użytkowników publicznych sieci, bo ci mogą ponieść straty nie tylko finansowe, ale też wizerunkowe. Istnieje ryzyko, że łupem crackera padną też twoje prywatne dane lub poufne materiały związane z życiem zawodowym, które później wykorzysta np. do szantażowania. To wszystko nie oznacza, że we wspomnianych miejscach musisz rezygnować z darmowego transferu. Wystarczy, że wykorzystasz go do połączenia z domową siecią VPN, a wszystkie dane przesyłane w ramach otwartej sieci będą szyfrowane mocnym kluczem.

Oszczędność – nie płacisz za komercyjny VPN

Oczywiście mogłoby to być możliwe również, jeśli nie miałbyś dostępu do własnej sieci VPN, a zamiast z niej korzystał z którejś z komercyjnych usług. To jednak wiązałoby się z dodatkowymi wydatkami. Wprawdzie nie są one wysokie – wynoszą zwykle kilkadziesiąt złotych miesięcznie – ale można ich łatwo uniknąć, bo w związku z instalacją i użytkowaniem swojego VPN nie poniesiesz żadnych kosztów. A co z darmowymi serwerami VPN? Korzystanie z nich to z wielu powodów niezbyt dobry pomysł. Narzucają ograniczenia ilości przesyłanych danych, działają powolnie i często odsprzedają zewnętrznym podmiotom dane dotyczące twojej aktywności w sieci. Jeżeli jednak interesuje Cię gotowe rozwiązanie, to możesz sprawdzić rankingi VPN na stronie https://www.dobryvpn.pl/.

Korzystanie z plików na domowym serwerze sieciowym

Za rezygnacją z komercyjnego VPN i stworzeniem własnej sieci przemawiają jednak nie tylko kwestie finansowe. Dzięki temu rozwiązaniu z każdego miejsca na świecie będziesz mógł łączyć się z nośnikami danych dostępnymi w ramach domowej sieci. Co to oznacza w praktyce? Możliwość bezpiecznej edycji plików bez konieczności zabierania ich na nośnikach czy przesyłania ich (na przykład zdjęć z wakacji) przy zerowym ryzyku, że dostaną się w niepowołane ręce

Dostęp do serwisów blokowanych za granicą

Arabia Saudyjska, Białoruś, Pakistan, Jemen, Iran, Chiny, Wietnam czy Kuba – to tylko niektóre z państw stosujących powszechną cenzurę w internecie i blokujących takie serwisy jak Twitter, Facebook, Instagram, Youtube czy Wikipedia. Do tej listy należy dopisać jeszcze Netflixa, który nie jest dostępny w Chinach i na Krymie, a także wiele rzadziej używanych usług. Z mniej poważnymi, ale nadal dotkliwymi ograniczeniami będziesz musiał liczyć się wyjeżdżając do Rosji, Turcji, Tajlandii czy Wenezueli. Łącząc się z blokowanymi stronami za pośrednictwem własnego VPN możesz łatwo ominąć ewentualne blokady regionalne obowiązujące w państwach, które odwiedzasz

Możliwość organizacji LAN party

Na sam koniec coś dla graczy lubiących imprezy w stylu LAN party. Dzięki własnemu VPN organizacja takich imprez nie będzie wymagać przynoszenia komputerów w jedno miejsce, a nawet fizycznego spotkania jej uczestników. Wystarczy, że wszyscy połączą się z twoją siecią, będąc w tym czasie w dowolnym miejscu na świecie.

 

Źródło: Artykuł partnera