Dodano: 17 styczeń 2019r.

Statek kosmiczny z napędem parowym?

Naukowcy z Florydy połączyli siły z firmą Honeybee Robotics i opracowali prototyp małego statku kosmicznego napędzanego… parą. Koncepcja zakłada, że taki pojazd będzie czerpał paliwo prosto z asteroid, planet i księżyców, które eksploruje. W ten sposób statek teoretycznie będzie mógł działać w nieskończoność.

 

Wykorzystanie pary wodnej do napędzania statku kosmicznego stało się możliwe dzięki współpracy prywatnej firmy i Uniwersytetu Florydy Centralnej. Przyczynił się do tego naukowiec Phil Metzger oraz firma Honeybee Robotics z Kalifornii, która zajmuje się opracowywaniem technologii na potrzeby komicznego górnictwa.

Dzięki ich współpracy opracowano prototyp statku kosmicznego „World Is Not Enough” (w skrócie WINE). Koncepcja zakłada, że statek będzie mógł pobierać wodę z asteroid i innych ciał niebieskich, które będzie badał, aby generować parę i przenosić się w kolejne miejsce, gdzie możliwe będzie uzupełnienie paliwa.

 

Uniwersytet dostarczył wiedzy na temat warunków panujących na asteroidach. Metzger dokonał niezbędnych obliczeń i symulacji komputerowych. W końcu firma Honeybee Robotics skonstruowała prototyp urządzenia oraz silnika napędzanego parą wodną i przetestowała go na symulowanej powierzchni asteroidy w Kalifornii.

Korzystając z kompaktowego urządzenia wiertniczego, statek pomyślnie wydobył z fałszywej komety wodę i przekształcił ją w paliwo i wystrzelił w powietrze za pomocą zestawu silników napędzanych parą.

- To niesamowite. WINE udało się wydobyć wodę, przetworzyć ją na paliwo i polecieć dalej – mówi Metzger. Jego zdaniem technologia może być wykorzystywana do podróży m.in. na Księżyc, Europę, Tytana, Plutona, Merkurego oraz w inne miejsca kosmosu, na których znajduje się woda i jest odpowiednio niska grawitacja.

WINE jest wielkości kuchenki mikrofalowej. W założeniu ma wydobywać wodę z powierzchni ciał niebieskich, a następnie zamieniać ją w parę wodną, dolatując do kolejnego obiektu na którym proces mógłby się powtórzyć. Teoretycznie więc mógłby lecieć w nieskończoność.

Chociaż napęd parowy kojarzy się raczej ze starymi lokomotywami, to technologia kryjąca się za WINE jest o wiele bardziej złożona. Badacze opracowali kilka konfiguracji statku. Energię do wydobycia wody i wytworzenia pary mogłyby dać zarówno panele słoneczne jak i reaktory nuklearne. Te drugie umożliwiłyby podróże daleko poza Układ Słoneczny. Metzger rozwijał tę technologię przez trzy lata. Opracował nowe równania i programy komputerowe służące do szacowania siły napędu opartego na parze wodnej.

Wdrożenie podobnego urządzenia może mieć znaczący wpływ na eksplorację kosmosu. Teraz misje statków kosmicznych kończą się z powodu braku wystarczającej ilości paliwa.

- Przy każdej misji kosmicznej tracimy mnóstwo czasu i pieniędzy. WINE został zaprojektowany tak, by nigdy nie skończyło mu się paliwo. Dzięki temu podróże kosmiczne będą znacznie tańsze – stwierdził Metzger. Projekt został opracowany w ramach programu NASA, który zachęca uniwersytety oraz sektor prywatny do inwestowania w nowe rozwiązania technologiczne, które następnie można wprowadzić na rynek.

Wiceprezes Honeybee Robotics Kris Zacny uważa program za ogromny sukces. – Statki kosmiczne podobne do WINE mają szansę na zmianę sposobu, w jaki eksplorujemy wszechświat – przyznał. Zespół poszukuje obecnie partnerów, którzy chcieliby dołączyć do projektu i pomóc w rozwoju nowej technologii.

 

Źródło i fot.: University of Central Floryda