Dodano: 17 styczeń 2020r.

Soczewki kontaktowe z technologią rozszerzonej rzeczywistości

Kalifornijski start-up zaprezentował bardzo wczesny prototyp inteligentnych soczewek kontaktowych z technologią rozszerzonej rzeczywistości. Soczewki wyposażone w ekran, poza korekcją wady wzroku, mogą także wyświetlać w polu widzenia różne informacje.

Soczewki kontaktowe z technologią rozszerzonej rzeczywistości

 

Na targach elektroniki użytkowej CES 2020 w Las Vegas można było zobaczyć inteligentne soczewki kontaktowe. To efekt 5-letnich prac zespołu z kalifornijskiego start-upu Mojo Vision. Rozwijana technologia, poza korekcją wady wzroku, umożliwia także korzystanie z nawigacji, telepromptera czy organizera. Wszystkie informacje wyświetlane są w polu widzenia osoby noszącej soczewki.

Soczewki zapewniają niezauważalną dla innych interakcje z technologią. Wyposażone są w matrycę o rozdzielczości 14 tysięcy ppi. Mają także czujnik ruchu do śledzenia wzroku i stabilizacji obrazu, nadajnik radiowy oraz baterię. Upakowanie tego wszystkiego w tak małym urządzeniu było nie lada wyzwaniem.

Soczewki z rozszerzoną rzeczywistością

Technologia jest podobna do tej z okularów z rozszerzoną rzeczywistością, jak chociażby Google Glass, tyle że bardziej dyskretna. Ma też podobnie szerokie możliwości. Dziennikarze, którym pokazywano soczewki Mojo Visjon relacjonowali, że wyświetlane informacje nie zasłaniają pola widzenia.

Maksymalne spojrzenie w bok aktywuje interfejs. Soczewki współpracują ze smartfonami i po aktywacji interfejsu pojawią się ikonki na przykład kalendarza, powiadomień czy odtwarzacza muzyki. Mogą to być też aplikacje biznesowe, umożliwiające pracownikom lub specjalistom dostęp do informacji w czasie rzeczywistym w ich polu widzenia.

Skupienie wzroku na ikonie wyświetla więcej opcji. Obecne możliwości urządzenia są za słabe, by pokazywać kolorowe obrazy, ale tekst i tak jest dużym osiągnięciem. Informacje wyświetlane przez soczewki są nadal widoczne poz zamknięciu powieki.

Mojo Vision uzyskała zgodę instytucji regulacyjnych na testowanie swojej technologii jako urządzenia medycznego. FDA - Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków – uznała prototyp, jako „przełomowe urządzenie pomagające osobom z wadą wzroku, jak zwyrodnienie plamki żółtej lub barwnikowe zwyrodnienie siatkówki”.

Przedstawiciel Mojo Vision przyznali, że technologia ta może rzeczywiście pomóc osobom z wadami wzroku w mobilności, czytaniu oraz innych funkcjach. Start-up zebrał ponad 100 milionów dolarów na rozwijanie technologii. Zatrudnił też inżynierów z doświadczeniem zdobytym w Google, Apple i innych znanych firmach z Doliny Krzemowej. Przy projekcie pracują także optycy i okuliści.

Technologia jest w fazie badań i rozwoju. Trzeba zaznaczyć, że nie jest to produkt, który wkrótce pojawi się na półkach sklepowych.

 

Źródło: The Verge, fot. Mojo Vision