Dodano: 20 wrzesień 2016r.

Policja w Rosji aresztowała robota za udział w wiecu politycznym

Rosyjscy policjanci aresztowali robota biorącego udział w wiecu wyborczym kandydata do Dumy Walerego Kałaczewa. Według doniesień świadków, robot nagrywał opinie wyborców, co mogło być przyczyną zatrzymania. Robot nie stawiał oporu podczas aresztowania.

 

O perypetiach robota z firmy Promobot pisaliśmy już wcześniej. Jego ucieczka z laboratorium odbiła się głośnym echem na całym świecie. Ale robot-recydywista nie daje o sobie zapomnieć. Tym razem wziął się za politykę.

Prawdopodobną przyczyną zatrzymania robota było doniesienie, że ten nagrywa osoby zebrane na wiecu poparcia dla jednego z kandydatów do rosyjskiego parlamentu. Dla władz był to wystarczający pretekst do działania. Policjanci ponoć próbowali nałożyć robotowi kajdanki.

Ale robot nie gościł na wiecu zupełnie przypadkowo. Został on poniekąd „zatrudniony” przez sztab kandydata w ramach happeningu. Miał on także zbierać opinie uczestników wiecu poparcia do późniejszej analizy. Być może sztab Kałaczewa nie zgłosił u władz wynajęcia robota, dlatego wzbudził on w jej szeregach poruszenie. Nie od dziś wiadomo, że Rosja to stan umysłu.

Robot zdolny jest do interakcji z ludźmi. Może udzielać odpowiedzi oraz wskazówek dotyczących lokalizacji. Potrafi także nagrywać spotkane osoby, co było jego głównym zadaniem podczas wiecu politycznego. Nie zapomni żadnej osoby, z którą dane mu było „rozmawiać”.

 

Źródło: sciencealert.com, qz.com