Dodano: 23 luty 2021r.

NASA pokazała nagranie z lądowania łazika Perseverance na Marsie

Agencja NASA opublikowała nagranie z lądowania łazika Perseverance na Marsie. Na kapsule lądującej, łaziku oraz odrzutowym module opadania rozmieszczono aż siedem kamer przeznaczonych do rejestrowania manewru lądowania. Zapis ten jest cenny dla inżynierów, którzy starają się jeszcze bardziej udoskonalić technologie stosowane do umieszczania pojazdów na powierzchni Czerwonej Planety.

NASA pokazała nagranie z lądowania łazika Perseverance na Marsie

 

Opublikowany przez NASA film przedstawia ostatnie minuty podróży łazika Perseverance na Marsa i manewr lądowania nazywany przez inżynierów „siedmioma minutami grozy”. Film rozpoczyna się od momentu wypuszczenia spadochronu i przedstawia najważniejsze etapy manewru, aż do dotknięcia kołami łazika o marsjański grunt. Wszystko wraz z komentarzami kontrolerów lotu oraz nagraniami dźwięków z mikrofonu zamontowanego na łaziku.

„Siedem minut grozy” zarejestrowane na filmie

Nagranie zaczyna się w momencie wypuszczenia spadochronu przez kapsułę opadania, około 230 sekund po wejściu statku kosmicznego w górną atmosferę Czerwonej Planety z prędkością 20 100 km/h. Manewr ten nastąpił na wysokości około 11 kilometrów. Następnie na nagraniu można zobaczyć odrzucenie osłony termicznej, która ochraniała sprzęt wewnątrz kapsuły lądowania przed nadmiernym ciepłem wytwarzanym podczas wejścia w atmosferę. Odrzucenie osłony pozwoliło „otworzyć oczy” łazikowi, który za pomocą swoich kamer po raz pierwszy spojrzał na krater Jezero, docelowe miejsce przyziemienia.

W dalszej części nagrania możemy zobaczyć szybko zbliżającą się powierzchnię Marsa i samo lądowanie. Tuż przed nim, moduł opadania, nazywany też dźwigiem, włączył swoje osiem silników odrzutowych wzbudzając przy tym tumany kurzu. Następnie widać, jak łazik jest opuszczany na nylonowych linach na powierzchnię Czerwonej Planety. Kamera skierowana do góry pokazała jeszcze odlatujący moduł opadania, który uderzył o powierzchnię około 700 metrów dalej, jak pokazały zdjęcia satelitarne.

Materiał filmowy kończy się, gdy aluminiowe koła Perseverance stykają się z powierzchnią przy prędkości 2,6 km/h, a następnie „pirotechnicznie ostrza” przecinają kable łączące łazika z modułem opadania.

Specjaliści z NASA przyznali, że zamontowany na łaziku mikrofon nie zebrał podczas opadania nadających się do wykorzystania danych, ale nagrał dźwięki już z powierzchni Marsa. Na nagraniu słychać powiewający wiatr oraz mechaniczne odgłosy pracującego łazika.

"Widok z pierwszego rzędu"

- Łazik Perseverance dopiero zaczyna swoją misję, a dostarczył już jedne z najbardziej unikalnych obrazów w historii eksploracji kosmosu. Pokazuje to niezwykły poziom inżynierii i precyzji wymagany do zbudowania pojazdu, przelotu na Czerwoną Planetę i lądowania – powiedział pełniący obowiązki administratora NASA Steve Jurczyk.

- Ten film przedstawiający zejście Perseverance zabiera nas najbliżej lądowania na Marsie jak to się tylko da bez zakładania kombinezonu ciśnieniowego - powiedział Thomas Zurbuchen z NASA. - To obowiązkowa pozycja dla wszystkich tych, którzy nie tylko chcą odkrywać inne światy i budować statki kosmiczne, ale także chcą być częścią różnorodnych zespołów, które osiągają te wszystkie niesamowite cele w naszej drodze do przyszłości – dodał.

- Teraz w końcu mamy widok z pierwszego rzędu na to, co nazywamy „siedmioma minutami grozy” podczas lądowania na Marsie - powiedział Michael Watkins, dyrektor Jet Propulsion Laboratory (JPL), które zarządza misją.

- Umieściliśmy system kamer na statku kosmicznym nie tylko ze względu na możliwość lepszego zrozumienia działania naszego statku podczas wejścia w atmosferę i lądowania, ale także dlatego, że chcieliśmy zabrać publiczność na przejażdżkę życia - lądowanie na powierzchni Marsa - powiedział Dave Gruel, główny inżynier podsystemu kamer i mikrofonu misji Mars 2020 w JPL. - Wiemy, że opinia publiczna jest zafascynowana eksploracją Marsa, więc dodaliśmy mikrofon do pojazdu. Mieliśmy nadzieję, że zwiększy to wrażenia, zwłaszcza dla niedowidzących fanów kosmosu, oraz zaangażuje i zainspiruje ludzi na całym świecie - dodał.

Nie wszystkie kamery mające rejestrować manewr lądowania zadziałały. Egzamin zadało pięć z nich, które nie były w żaden sposób zmieniane przez inżynierów z NASA. Zostały gotowe kupione i umieszczone na różnych elementach statku. Podobnie sprawa wygląda z mikrofonem, który również jest sprzętem czysto komercyjnym.

 

Źródło: NASA, fot. NASA/JPL-Caltech