Europejski superwulkan blisko stanu krytycznego

Nowe badania sugerują, że najgroźniejszy wulkan Europy położony nad Zatoką Neapolitańską może wybuchnąć wcześniej niż wskazywałby na to wcześniejsze obserwacje.

Zespół naukowców z University College London (UCL) oraz Vesuvius Observatory zauważył, że przechodząca przez okresy inflacji i deflacji 13 kilometrowa kaldera (zagłębienie powstałe w skutek eksplozji wulkanu i zniszczenia górnej części stożka wulkanicznego) wulkanu Campi Flegrei (Pola Flegrejskie) wywiera potężne naciski na skorupę, która utrzymuje magmę pod ziemią. Początkowo uważano, że energia ta była rozpraszana podczas każdego okresu deflacji, ale według nowych modeli komputerowych energia cały czas się kumuluje.

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat często obserwowano w rejonie superwulkanu odkształcenia gruntu. W latach 80. XX wieku grunt podniósł się tam o trzy metry. Deformacja powierzchni w okolicach Campi Flegrei wskazuje na kumulację gazów wulkanicznych w tym rejonie. Może to też być sprawka magmy. – Badając, jak ziemia pęka i przemieszcza się w Campi Flegrei, doszliśmy do wniosku, że może zbliżać się krytyczny etap, w którym kolejne odkształcenia zwiększą możliwość erupcji – powiedział Christopher Kilburn, szef Centrum Zagrożeń na UCL. – Władze muszę być na to koniecznie przygotowane – dodał.

Choć nie jest możliwe określenie konkretnej lub nawet przybliżonej daty erupcji, zespół naukowców stwierdził w pracy opublikowanej na łamach „Nature Communications”, że ​​Campi Flegrei z pewnością zmierza ku erupcji. Wcześniejsze prace innych naukowców na ten temat także wskazywały, że europejski superwulkan jest niepokojąco aktywny. Wszystko zależy od tego, jak będzie zachowywać się magma trzy kilometry pod powierzchnią kaldery. – Campi Flegrei postępuje zgodnie z trendem, jaki widzimy podczas testowania naszego modelu na innych wulkanach na całym świecie – wyjaśnił Kilburn.

Kaldera Campi Flegrei znajduje się tuż obok innego słynnego wulkanu – Wezuwiusza. Jej średnica ma 13 kilometrów. Na jej terenie znajdują się 24 kratery i stożki wulkaniczne, a pod nią gigantyczne jezioro lawy. Superwulkan ostatni raz wybuchł około 40 tysięcy lat temu. Eksperci uważają, że ta erupcja wyrzuciła w powietrze około 300 km³ popiołów i skał. Globalna temperatura spadła o 1-2 st. Celsjusza. Geolodzy obarczają Campi Flegrei winą za wyginięcie neandertalczyków w Europie. Ostatnie oznaki aktywności superwulkanu sięgają 1538 roku, ale nie doszło wtedy do dużej erupcji.

Kaldera starego superwuklanu na Polach Flegrejskich jest zagrożeniem nie tylko dla Włoch, ale i dla całej Europy. Leżący nieopodal Wezuwiusz, to jakby malutka petarda w porównaniu do Campi Flegrei, a do tego wulkanolodzy uważają, że oba wulkany mogą być połączone.

Wezuwiusz ostatnią erupcją pochwalił się w 1944 roku. Jednak eksperci dysponują pomiarami każdej jego erupcji i okres jego uśpienia oszacowano na około 20 lat. Po wybuchu z czasów wojny, Wezuwiusz nie był aktywny. To także niepokoi badaczy. Może to oznaczać zatkanie kanałów odpływowych magmy, co tylko zwiększy moc niszczycielską przyszłej erupcji.

W bezpośredniej bliskości potencjalnie niebezpiecznego superwulkanu żyje ponad 500 tysięcy osób, a w samym Neapolu ponad trzy miliony. W okolicy są zamontowane najnowocześniejsze czujniki, ale obecny system wczesnego ostrzegania nie da aż tyle czasu, by ewakuować całą okolicę. Jeśli dojdzie do erupcji, dojdzie też do ogromnej tragedii.

Badacze jednak przestrzegają przed paniką. Wulkanologia to nie jest precyzyjna nauka i nie jest w stanie przewidzieć dokładnie, kiedy nastąpi erupcja wulkanu.

 

Źródło: Sciencealert.com, Nature Communications, fot. NASA