Co odpowiada za masowe wymieranie pszczół? Badacze potwierdzili źródło

Pszczoły wystawione na działanie neonikotynoidów umierają szybciej, zmniejszając przy tym zdrowie całej kolonii. Taki wniosek płynie z pierwszych wykonanych na tak dużą skalę badań przeprowadzonych w kilku krajach świata.

Neonikotynoidy to związki zaliczane do grupy neuroaktywnych insektycydów, czyli do środków owadobójczych używanych do zwalczania szkodników w uprawach rolnych. Są chemicznie spokrewnione z nikotyną i uszkadzają układ nerwowy próbujących dobrać się do upraw owadów.

W dwóch dużych badaniach terenowych badacze stwierdzili, że narażanie na neonikotynoidy szkodzi populacji pszczół. Według naukowców pestycydy te zmniejszają w szczególności zdolność pszczół do przetrwania okresu zimowego.

Neonikotynoidy już wcześniej były głównym podejrzanym w sprawie masowego wymierania pszczół. Ze względu na to Unia Europejska częściowo zakazała w 2013 roku stosowania na roślinach zapylanych przez owady trzech najbardziej popularnych neonikotynoidów – klotianidyny, imidakloprydu i tiametoksamu. Jednak niektórzy, głównie producenci insektycydów, odrzucali wcześniejsze badania zarzucając im, że pszczoły były narażone na zbyt wysokie dawki pestycydów przez długi czas.

– Debata na temat ekspozycji pszczół na pestycydy trwa od bardzo dawna. Potrzebowaliśmy długiego badania wpływu neonikotynoidów na kolonie pszczół, trwającego przynajmniej jeden sezon, by określić typowe scenariusze zachodzące na polach uprawnych. I właśnie takie badanie zakończyliśmy – powiedział profesor Amro Zayed z York University.

Zespół pod kierunkiem profesora Zayeda badał kolonie pszczół w Kanadzie w pobliżu pół upranych kukurydzy, której nasiona zostały spryskane neonikotynoidami. – Kolonie pszczół w pobliżu pól kukurydzy były narażone na kontakt z neonikotynoidami prze okres od trzech do czterech miesięcy. To większość sezonu aktywności pszczół w Ameryce Północnej – powiedziała Nadia Tsvetkova z York University.

Jednak zatruty neonikotynoidami pyłek zbierany przez pszczoły nie należał do kukurydzy. – Wskazuje to, że neonikotynoidy, które są rozpuszczalne w wodzie, przedostają się z pól uprawnych do otaczającego środowiska, zatruwając przy tym inne rośliny, które są bardzo atrakcyjne dla pszczół – dodała Tsvetkova.

Wyniki tych badań pokazały, że robotnice mające kontakt z neonikotynoidami w pierwszych dziewięciu dniach życia, żyły krócej o 23 proc. od pszczół, które nie były narażonych na ich działanie. Całe kolonie zbierające pyłek roślin spryskanych neonikotynoidami nie były wstanie utrzymać zdrowej królowej i były bardziej narażone na choroby i zakażenia pasożytnicze.

Chociaż przewlekła ekspozycja na neonikotynoidy ma negatywny wpływ na pszczoły, naukowcy odkryli również, że powszechnie stosowany środek grzybobójczy w połączeniu z neonikotynoidami może dwukrotnie zwiększyć toksyczność upraw. – Wpływ neonikotynoidów na pszczoły miodne szybko zmienił się ze złego na jeszcze gorszy po dodaniu popularnego środka grzybobójczego o nazwie boskalid – powiedział profesor Valérie Fournier z Laval University, który współpracował z badaczami z York University.

Drugie duże badanie terenowe przeprowadzono w Niemczech, na Węgrzech oraz w Wielkiej Brytanii. Analizowano wpływ insektycydów na pszczoły z 33 różnych miejsc, co dało łącznie ponad dwa tysiące hektarów upraw. W eksperymencie na części pół uprawnych zasadzono rzepak, którego nasiona uprzednio spryskano klotianidyną. W pobliżu upraw postawiono pasieki różnych gatunków pszczół, które nieustannie monitorowano.

Wyniki doświadczenia pokazały, że kontakt pszczół z neonikotynoidami zmniejszył wskaźnik przeżywalności z jednego sezonu na następny kolonii pszczół zarówno w Anglii, jak i na Węgrzech. Nie tylko wzrósł wskaźnik śmiertelności pszczół (zimy nie przetrwało 25 proc. kolonii), ale spadły także zdolności reprodukcyjne królowych. Większą odpornością wykazały się niemieckie pszczoły. Badacze uważają, że odpowiada za to bioróżnorodność. Okolice biorących udział w doświadczeniu pól rzepaku było porośnięte dzikimi kwiatami.

Co ciekawe, badanie były finansowane głównie przez dwóch wiodących producentów neonikotynoidów – Bayer CropScience i Syngenta. Na badanie przeprowadzone w Europie przez brytyjskie Centrum Ekologii i Hydrologii firmy te wyłożyły trzy miliony dolarów.

Obie firmy kwestionowały wcześniejsze badania wskazujące neonikotynoidy jako głównego winowajcę wymierania pszczół. Zakwestionowały również badania, które finansowały. Peter Campbell, starszy specjalista ds. środowiska z firmy Syngenta stwierdził, że dane wskazują, iż istnieją okoliczności, w których neonikotynoidy mogą być bezpiecznie stosowane, a negatywne wnioski płynące z tych badań są niesprawiedliwe. W podobnym tonie wypowiedział się Christian Maus z firmy Bayer, który stwierdził, że wyniki badań są niespójne.

– Badania były dobrze zaprojektowane, dobrze wykonane i dobrze sfinansowane – na ironię przez przemysł, który nie jest z nich zadowolony. Ale wyniki są zgodne z tym, co poprzednio ustalili naukowcy – powiedział Dave Goulson, naukowiec zajmujący się pszczołami z Uniwersytetu w Sussex w Brighton. – Zaryzykuję powiedzenie, że to gwóźdź do trumny neonikotynoidów – dodał.

Wyniki obu badań pojawiły się w decydującym momencie. W tym miesiącu Unia Europejska ma dokonać przeglądu wydanego w 2013 częściowego zakazu stosowanie neonikotynoidów. Ma również zadecydować o jego dalszym stosowaniu lub rozszerzeniu.

 

 

Źródło: Science -1, Science – 2, Nature, fot. CC BY 2.0/Paul Stein/Wikimedia Commons