Pierwsza autonomiczna szczoteczka do zębów

Amabrush to pierwsza na świecie autonomiczna szczoteczka do zębów, z którą higiena jamy ustnej zajmuje zaledwie 10 sekund. Użytkownik nawet nie musi używać rąk. Rewolucyjna szczoteczka zrobi wszystko sama.

Autorzy szczoteczki twierdzą, że Amabrush pozwoli zaoszczędzić całe godziny spędzane w łazience na myciu zębów. Wyliczyli oni, że przez całe życie na mycie zębów przeznaczamy aż 108 dni. Ale dzięki ich wynalazkowi wszystko ma się zmienić. Wystarczy jedynie nacisnąć przycisk, odczekać dziesięć sekund i gotowe – zęby są czyste.

Amabrush składa się z dwóch części: ustnika wyprodukowanego z antybakteryjnego silikonu oraz rękojeści, w której umieszczony jest mały silniczek oraz mała pompka służąca do pobierania i dawkowania pasty do zębów. Dzięki wymiennym ustnikom, sprzętu może używać kilka osób.

Na ustniku znajduje się włosie ustawione pod kątem 45 stopni do linii dziąseł, a w jego wnętrzu są mikrokanaliki, przez które przedostaje się pasta do zębów. Twórcy twierdzą, że ustnik będzie pasował dla każdego, jeśli użytkownik nie ma poważnej wady zgryzu. Elastyczny i miękki materiał dostosuje się do kształtu jamy ustnej i niewielkie różnice nie mają tutaj znaczenia.

Sposób użytkowania jest banalny. Nie trzeba nawet ruszać ręką. Wystarczy włożyć ustnik do jamy ustnej i włączyć przycisk. Silniczek wewnątrz rękojeści wygeneruje drgania, a włosie wyczyści nam zęby. 10 sekund i gotowe.

Jak na nowoczesny sprzęt przystało, urządzenie może pracować w kilku trybach. Można ustawić sobie np. tryb masażu dziąseł czy wybielanie zębów. Oczywiście można też regulować czas pracy i pozwolić szczotce pracować dłużej niż 10 sekund.

 

Amabrush powstała dzięki akcji na Kickstarterze – popularnym serwisie crowdfundingowym. Do końca zbiórki funduszy pozostały jeszcze trzy tygodnie, ale koncepcja na tyle spodobała się użytkownikom, że zebrana do tej pory kwota – 1 005 988 euro – wielokrotnie przekroczyła wyznaczony cel, który wynosił 50 tys. euro.

Autonomiczna szczoteczka do zębów w sprzedaży ma pojawić się pod koniec roku. Zwyczajna pasta w tubce nie będzie pasować. Amabrush korzysta z kapsułek z pastą, które mają kosztować około 11-12 złotych. W przypadku mycia zębów dwa razy dziennie mają wystarczyć na miesiąc. Zintegrowana z rękojeścią bateria ma wystarczyć na 28 sesji mycia zębów na jednym ładowaniu.

Podstawowa wersja Amabrush ma kosztować niecałe 300 złotych. Wersja Pro, która będzie umożliwiała ładowanie bezprzewodowe ma kosztować prawie dwa razy drożej.

 

 

Źródło i fot: Amabrush