Polski samochód elektryczny wyprodukowany w Bielsku-Białej

Na konferencji prasowej w Warszawie ogłoszono powstanie spółki, która zelektryfikuje polskie samochody. Fabryka Samochodów Elektrycznych z Bielska-Białej zamierza produkował nawet 1000 pojazdów elektrycznych rocznie.

Fabryka Samochodów Elektrycznych ma budować pojazdy na bazie produkowanego w Tychach Fiata 500. Podzespoły z Fiata uzupełnia napęd z Państwowego Instytutu Napędów i Maszyn Elektrycznych Komel z Katowic. Do tego dołączą baterie koreańskiej firmy Kokam. Całość ma być montowana w byłej Fabryce Samochodów Małolitrażowych, gdzie przez lata produkowano popularne maluchy.

Nowy polski samochód elektryczny FSE 01 na jednym ładowaniu będzie mógł przejechać dystans około 100 kilometrów. Silnik o mocy 45 kW pozwoli na rozpędzenie maszyny nawet do 135 kilometrów na godzinę. Szef firmy Thomas Hajek zdradził, że „celem przy seryjnej produkcji jest cena poniżej 100 tysięcy zł”.

Za sterami nowego podmiotu stanął wspomniany już Hajek, który z branżą motoryzacyjną związany jest od ponad 20 lat. To menadżer niemieckiego pochodzenia. Już wcześniej pracował w Polsce. W 1992 roku pojawił się w naszym kraju wraz z Fiatem, który przejął polskie zakłady. Z włoskim producentem był związany przez długie lata, ale kierował też marką Maserati na Europę Środkową. Nasi inwestorzy mogą go kojarzyć z firmy produkującej naczepy Wielton, której był wiceprezesem.

Od 2013 Hajek kierował założoną przez siebie spółką Bemotion, która przez ponad trzy lata prowadziła prace badawczo-rozwojowe nad samochodem elektrycznym. To właśnie na bazie tej spółki powstała Fabryka Samochodów Elektrycznych. Hajek zapowiedział, że FSE zamierza także produkować dostawcze samochody elektryczne.

Hajek przyznał, że opracowanie nowego samochodu elektrycznego od podstaw to gigantyczne koszty. Dlatego zajął się przerabianiem już istniejącej konstrukcji. – Możemy jak Tesla inwestować miliardy dolarów, żeby stworzyć samochód elektryczny od początku do końca, ale możemy też stworzyć go szybciej i taniej – wyjaśnił menadżer.

– Nasz samochód FSE 01 to dopiero początek całej gamy pojazdów elektrycznych. Już dzisiaj można go zamawiać. Planujemy też eksport do krajów UE – zapowiedział szef firmy.

FSE ma już pierwsze zamówienia. Klientem jest wypożyczalnia samochodów, która zamówiła 10 sztuk elektrycznego pojazdu. Nowy podmiot prawdopodobnie wystartuje też w konkursie na pierwszy polski samochód elektryczny. Konkurs został ogłoszony przez ElectroMobility Poland – spółkę stworzoną przez PGE, Tauron, Enea oraz Energia, przy wsparciu polskiego rządu. Założeniem jest stworzenie podstaw nowego rynku.

 

Źródło: Interia, Puls Biznesu, fot. materiały prasowe