Brytyjski wynalazca stworzył strój inspirowany filmem Iron Man

Podczas konferencji TED w Vancouver brytyjski wynalazca Richard Browning zaprezentował strój odrzutowy podobny do tego, który można zobaczyć w popularnej serii filmów Iron Man.

Richard Browning w czasie prezentacji swojego osobistego stroju latającego zaprosił zgromadzonych na konferencji TED na taras budynku, gdzie rozdał zgromadzonym zatyczki do uszu i pokazał, jak działa jego wynalazek. Browning uniósł się na wysokość kilku metrów i przeleciał parę razy wokół zgromadzonych wprawiając ich w zachwyt.

Browning to były żołnierz piechoty morskiej. Po karierze wojskowej założył start-up Gravity. Nad odrzutowym skafandrem pracował od kilku lat. Metodą prób i błędów testował kolejne konstrukcje oraz napędy nabawiając się przy tym dziesiątków siniaków. Ale opłaciło się.

Po raz pierwszy odrzutowy strój został pokazany na krótkim nagraniu stworzonym przez markę Red Bull. Obecnie skafander ma sześć silników. Dwa zamontowane są na każdym z przedramion, a kolejne dwa w dolnej partii pleców. Wszystko jest połączone ze specjalnie zaprojektowanym egzoszkieletem. Całość uzupełnia hełm z wyrafinowanym wyświetlaczem, na którym m.in. można zobaczyć zużycie paliwa. Podczas projektów były też buty z silnikami, jednak konstruktor z nich zrezygnował.

Jak twierdzi twórca stroju, można w nim osiągnąć prędkość 321 kilometrów na godzinę i wznieść się na wysokość kilkuset metrów. Jednak ze względów bezpieczeństwa utrzymuje wysokość i prędkość na niskim poziomie. Start odbywa się pionowo, a następnie kierunek lotu można korygować za pomocą silników na przedramionach. Obecnie w stroju można latać około 10 minut.

Odrzutowy strój został nazwany Dedal, na cześć mitycznego ojca Ikara, który był owładnięty obsesją latania. Pozwala on na unoszenie się w powietrzu, jednak daleko mu do możliwości prezentowanych w hollywoodzkich produkcjach o Iron Manie. Ale od czegoś trzeba zacząć.

Według wynalazcy, nie każdy będzie mógł używać odrzutowego stroju. Wywołuje on spore obciążenie na organizmie. Przynajmniej na obecnym etapie konstrukcji. Jednak jak sam twierdzi, jego wynalazek nie jest ostateczną wersją i w przyszłości będzie mógł osiągać lepsze wyniki i być może uda się zmniejszyć presję konstrukcji na organizm.

– Cała moja praca to ciągłe próby i porażki i wyciąganie z nich wniosków. Wyszedłem od pytania, dlaczego nie zwiększyć możliwości ludzkiego ciała i umysłu? To tak naprawdę niesamowita maszyna – powiedział Browning.

Browning nie narzeka na brak zainteresowania swoim wynalazkiem. Przyznał, że odezwali się do niego przedstawiciele brytyjskiej armii, którzy stwierdzili, że zrezygnowali z opracowania latających kombinezonów, jednak jego konstrukcja przywróciła im nadzieję na stworzenie efektywnego skafandra.

 

Źródło: BBC, The Telegraph