Mniej chemii na talerzu. Technologia z Polski może ograniczyć zużycie pestycydów

Firma Nexbio z Lublina opracowała technologię, która może zrewolucjonizować rolnictwo na całym świecie. Mobilne laboratorium pomoże ograniczyć ilość używanych do ochrony upraw pestycydów.

Środki ochrony roślin używane są na całym świecie. Uprawom zagrażają owady, grzyby i inne drobnoustroje. Przy braku stosowania odpowiednich środków plony mogą być bardzo ubogie. W krajach wyżej rozwiniętych oznacza to mniejsze zyski dla rolników, ale w niektórych częściach globu mniejsze plony oznaczają po prostu głód.

Jednak obecnie pestycydy stosowane są prewencyjnie. Tak na wszelki wypadek. Rolnik nie ma wiedzy, co grozi jego uprawom, dlatego stosuje rozwiązanie chroniące przed wszystkimi znanymi zagrożeniami i to w najwyższych dopuszczalnych dawkach. I to właśnie chce zmienić lubelska firma Nexbio.

Opracowana przez firmę technologia pomoże rolnikowi rozpoznać zagrożenie i zastosować w stosunku do niego odpowiednie środki ochrony w odpowiedniej ilości. Technologia ta oparta jest o analizę DNA. Taka analiza już teraz jest możliwa w laboratorium, ale nikt nie spodziewa się, że rolnik będzie przesyłał próbki do analizy, skoro może zastosować pestycydy. Dlatego Nexbio pracuje nad mobilnym laboratorium, dzięki któremu rolnik będzie mógł szybko i w prosty sposób zidentyfikować zagrożenie i dobrać odpowiednie środki.

– Jestem naukowcem i zajmuję się biotechnologią już od ładnych paru lat. W momencie, kiedy prowadziłem duże badania dla potentatów w dziedzinie produkcji środków ochrony roślin, dostrzegłem pewien problem. Mianowicie okazywało się na przykład, że określone substancje, które mają chronić rośliny, różnie sobie radziły. Raz oddziaływały skutecznie na choroby roślin, innym razem ta ochrona kompletnie była nieudana. Wtedy wraz z kilkoma osobami stwierdziliśmy, że najwyższy czas, aby w ochronie roślin zacząć stosować biotechnologię, a konkretnie techniki DNA – wyjaśnił w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową Adam Kuzdraliński, prezes firmy Nexbio.

Choroby, które dotykają pola uprawne, nie rozwijają się z dnia na dzień. Można je rozpoznać z dużym wyprzedzeniem. Dzięki badaniom genetycznym można z łatwością stwierdzić, jaki organizm chorobotwórczy zaatakował uprawy i z tą wiedzą zaplanować odpowiednią strategię ochrony.

Nexbio obecnie udoskonala przenośne urządzenie, które będzie dokonywało analizy DNA. Przenośne laboratorium będzie w stanie stwierdzić, co zagraża uprawom. Będzie też proponowało rolnikowi listę substancji aktywnych w środkach ochrony roślin, które można zastosować. By technologia była szerzej dostępna firma zamierza opracować specjalny smartfon z wbudowanym kartridżem, który rolnik będzie mógł zakupić w przystępnej cenie. Kartridże mają być dostosowane pod konkretne uprawy.

– Jesteśmy takimi „lekarzami roślin”, choć chodzi tak naprawdę nie o rośliny, a o ludzi. Jeżeli ten wynalazek upowszechni się na tyle, że większość rolników będzie go stosowała w praktyce, czyli nie będzie nadużywać pestycydów, to nie będą one lądowały na naszym talerzu. Dzięki naszemu produktowi rolnicy wreszcie mogą przestać zgadywać. W tym momencie wygląda to tak, że gdy tylko roślina wynurza się w gleby, ładuje się z nią pestycydy, często w najwyższych dawkach, żeby mieć problem z głowy – wyjaśnił Kuzdraliński w rozmowie z Onet Rano.

Technologia opracowana w Lublinie bierze udział w międzynarodowym konkursie Chivas The Venture,  którym może zdobyć nawet milion dolarów. Na Nexbio można zagłosować na stronie internetowej konkursu.

Dzięki wynalazkowi firmy Nexbio jest szansa, że na naszych talerzach będzie lądowała żywność zdrowsza, lepszej jakości i zawierająca mniejsze ilości chemii. Technologia ta zadba również o ochronę środowiska. Należy pamiętać, że pestycydy zabijają także pożyteczne organizmy, a ich pozostałości zalegają w glebie przez lata.

 

Źródło: IAR, Onet Rano, Puls Biznesu, fot. Nexbio.pl