Czy powoływać Uniwersytet PAN? Część naukowców ma wątpliwości

Niewystarczające możliwości lokalowe, niejasne źródło pozyskania środków finansowych na prowadzenie działalności dydaktycznej i ryzyko pogorszenia relacji instytutów PAN z uniwersytetami – na takie problemy wskazywali m.in. członkowie PAN w czasie dyskusji nt. pomysłu powołania Uniwersytetu PAN.

Orędownikiem stworzenia Uniwersytetu PAN (UPAN) jest prezes PAN prof. Jerzy Duszyński. Według niego nowy uniwersytet pozwoli wykorzystać w dydaktyce olbrzymi kapitał naukowy akademii, a jednocześnie stworzyć uczelnię, która ma szanse zajmować wysokie pozycje w światowych rankingach uczelni.

Projekt założeń dotyczących powołania, struktury i zasad funkcjonowania UPAN, prezes akademii przekazał dyrektorom instytutów PAN do konsultacji 1 czerwca. Do 16 czerwca mogą zgłaszać swoje uwagi.

W projekcie założeń do UPAN (do którego dotarła PAP) czytamy, że placówka ta „może stać się unikalną w Polsce i jedną z nielicznych w Europie Środkowej i Wschodniej instytucją o cechach uczelni badawczej. Uniwersytet będzie prowadził badania naukowe i kształcenie na najwyższym poziomie, z wykorzystaniem potencjału badawczego i dydaktycznego instytutów PAN oraz kompetencji i doświadczenia członków polskiej korporacji uczonych”. Struktura uniwersytetu ma być zdecentralizowana, ma on działać w oparciu o instytuty naukowe PAN.

W uzasadnieniu projektu twórcy wskazują, że potencjał badawczy i edukacyjny PAN nie jest w tej chwili należycie wykorzystany „ze względu na istniejące ograniczenia instytucjonalne, prawne i finansowe”. „Akademia powinna kształcić – i negowanie tego byłoby marnowaniem dobra publicznego – lecz zarazem w obecnej konstrukcji prawnej nie może na ten cel otrzymywać finansowania” – czytamy w dokumencie.

Według założeń Uniwersytet PAN ma być uczelnią „nowego typu w porównaniu do tradycyjnych, działających w Polsce uczelni”. Ma kształcić głównie na poziomie doktorskim, podoktorskim i akademickim podyplomowym. Jego kadra, studenci, programy badawcze i standardy edukacyjne mają być międzynarodowe. UPAN ma być z definicji uniwersytetem badawczym, a jego ważną cechą ma być interdyscyplinarność.

Podstawowymi jednostkami organizacyjnymi UPAN mają być instytuty PAN lub tworzone oddolnie (na zasadzie dobrowolności) koledże lub szkoły złożone z instytutów PAN, działające głównie jako wyodrębnione programy akademickie.

W projekcie założeń zapisano, że celem UPAN będzie kształcenie wysoko wykwalifikowanej kadry dla przyszłej pracy akademickiej oraz dla pracy w sektorze publicznym i prywatnym.

Instytuty, które wejdą w skład UPAN, zachowają osobowość prawną. „Zarazem pozostają częścią PAN, gdyż cały uniwersytet jest częścią Polskiej Akademii Nauk. Tak więc UPAN nie istnieje obok instytutów, on składa się z nich. UPAN także, jako całość, nabywa osobowość prawną” – czytamy w dokumencie. Dzięki temu uczelnię ma cechować „silna decentralizacja i sieciowa struktura”.

Przewidziano, że poza badawczymi centrami UPAN powinien mieć też bibliotekę i wydawnictwo.

Na czele UPAN stanie rektor, który będzie jednocześnie wiceprezesem PAN. Oprócz niego ciałem kolegialnym i stanowiącym ma być senat Uniwersytetu złożony z prezesa PAN, 25 wybranych dyrektorów instytutów bądź koledżów/szkół wchodzących w skład UPAN i 6 przedstawicieli samorządu studentów.

Na początku do UPAN mają wejść instytuty kategorii A i A+. Pozostałe będą miały 4 lata na zmianę kategorii lub znaczące zwiększenie swojej pozycji badawczej, tak by mogły dołączyć do UPAN.

“Jeśli w ciągu 4 lat instytut pozostający poza strukturą UPAN nie dokona dostatecznego postępu, jest on reorganizowany lub likwidowany” – czytamy w dokumencie.

W projekcie założeń dot. UPAN czytamy również, że udział w procesie kształcenia nie ma być „obowiązkiem wszystkich pracowników, lecz prawem dla tych, którzy spełniają odpowiednie kryteria akademickie i wyrażą wolę kształcenia, za udział w którym będą dodatkowo wynagradzani ze środków dotacji dydaktycznej”.

W czasie czwartkowego zgromadzenia ogólnego PAN część jej członków wyrażała sceptycyzm i obawy dotyczące pomysłu powołania takiej uczelni. Wśród głównych problemów profesorowie wymieniali m.in. źródła finansowania.

Dopytywali prezesa Duszyńskiego, skąd będą pochodziły środki na utworzenie i prowadzenie nowej instytucji. – Nie dowiedzieliśmy się, ile – i skąd – na ten projekt wziąć pieniędzy – podkreślił w czasie dyskusji prof. Piotr Węgleński, nawiązując do projektu założeń nt. UPAN.

Według prof. Karola Modzelewskiego problemem może się okazać brak odpowiednich przestrzeni, gdyż „na ogół nie mamy bazy lokalowej dla działalności dydaktycznej wykraczającej poza to, co jest w tej chwili”. Jego zdaniem należy się również spodziewać „niechętnej – oględnie mówiąc – postawy władz uniwersytetów wobec uniwersytetu PAN”.

Dyskutanci zwracali też uwagę, że dotychczasowa współpraca między instytutami PAN a uniwersytetami układała się z reguły bardzo dobrze, a wielu członków PAN jest jednocześnie profesorami uniwersyteckimi. Otwarcie uczelni PAN może prowadzić do zantagonizowania tych relacji – wskazywali naukowcy.

Część naukowców obawia się, że powstanie uniwersytetu w praktyce może oznaczać ograniczenie czasu przeznaczonego na badania naukowe, co negatywnie wpłynie na działalność instytutów PAN. – Proponowana struktura nie poprawi działalności naukowej, podstawowej w naszych instytutach; może tylko ją pogorszyć, bo uwikła nas w reorganizację i dodatkowe obowiązki – ostrzegał prof. Jacek Kuźnicki.

Ocenił on, że projekt założeń o uniwersytecie PAN zawiera bardzo wiele elementów, które warto jest rozważyć, „ale nie jako element stworzenia nowej struktury uniwersytetu PAN, ale raczej jako element radykalnej modyfikacji PAN”.

W marcu prezes Duszyński powiedział PAP, że sugestia powołania nowej instytucji wyszła z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – Resort poinformował o problemie wizerunkowym polskiej nauki. Wszyscy jesteśmy świadomi, że jeśli chodzi o rankingi międzynarodowe – polskie uczelnie znajdują się na dalekiej pozycji – stwierdził wówczas prezes akademii.

Prof. Andrzej Jajszczyk ocenia, że nie ma co liczyć na szybki awans w rankingach. – Po pierwsze, nawet jeżeli będziemy widoczni jako uniwersytet PAN, to będziemy widoczni po 10-15 latach. Po drugie, we wszystkich tych ważnych rankingach wymagane jest prowadzenie wszystkich rodzajów studiów, trzech stopni – zauważył. Tymczasem w projekcie założeń dot. UPAN zapisano, że instytuty będą miały „uprawnienia do otwierania i prowadzenia studiów postgraduate, w tym doktorskich, podoktorskich, a w przyszłości być może w niewielkim zakresie także magisterskich”.

Do dalszej dyskusji na temat UPAN zachęcał m.in. prof. Jerzy M. Brzeziński – stwierdzając, że idea powołania nowego uniwersytetu „podoba się”. Głosy krytyki określił jako element „kultury narzekania”.

W ocenie prof. Tomasza Dietla inicjatywa UPAN może się przyczynić do poprawy jakości prowadzonych studiów doktoranckich. – Ta inicjatywa idzie w tym kierunku – wypełnienia tej luki, która jest w tej chwili w wielu krajach i między innymi w Polsce, że nie ma dobrego szkolenia (…) doktorantów – mówił.

Zdaniem prof. Tadeusza Burczyńskiego istnieje ryzyko, że w wyniku reformy szkolnictwa wyższego w instytutach PAN nie będzie można nadawać stopni naukowych. Rozwiązaniem tego problemu miałoby być właśnie powołanie UPAN. – Ten projekt, który został tutaj przedstawiony, daje wielkie szanse, po pierwsze – prowadzenia studiów doktoranckich, nadawania stopni naukowych, i nie ogranicza, a – moim zdaniem – utwierdza, nawet poszerza możliwości badawczych instytutów PAN – ocenił.

 

Na zdjęciu Pałac Staszica w Warszawie, siedziba Polskiej Akademii Nauk.

Źródło: PAP – Nauka w Polsce, fot. Guillaume Speurt