Polacy usunęli archeologiczną białą plamę północnej Mezopotamii

Ponad 200 nieznanych do tej pory pozostałości m.in. po wsiach i starożytnym mieście odkryli poznańscy archeolodzy w czasie kilkuletniego projektu badawczego na terenie północnej Mezopotamii – obecnym irackim Kurdystanie.

Naukowcy skupili swoje wysiłki na zachodnim i wschodnim brzegu Wielkiego Zabu w irackim Kurdystanie. To obszar tzw. Żyznego Półksiężyca, gdzie przed ponad 10 tys. lat temu człowiek udomowił rośliny i zwierzęta.

Przyznana poznańskim naukowcom koncesja obejmuje teren o powierzchni ok. 3000 km kw. – to mniej więcej ćwierć obszaru woj. opolskiego. Na przylegających strefach pracują trzy inne zespoły archeologów z Niemiec, Włoch i USA. Prace Polaków są finansowane ze środków Narodowego Centrum Nauki.

– Jest to oddolna inicjatywa naukowców z kilku krajów. W momencie, gdy teren irackiego Kurdystanu stał się dostępny dla obcokrajowców, postanowiliśmy przystąpić do jego badań pod kątem pozostałości archeologicznych – powiedział PAP kierownik polskiej ekspedycji, prof. Rafał Koliński z Instytutu Archeologii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu.

Teren irackiego Kurdystanu był nieosiągalny dla naukowców od 1974 do 2005 roku z powodu niestabilnej sytuacji politycznej. Powstanie autonomicznego regionu Kurdystanu przyczyniło się do poprawy bezpieczeństwa i normalizacji sytuacji wewnętrznej, chociaż w ostatnim czasie zagraża mu działalność tzw. państwa islamskiego.

Prace Polaków, rozpoczęte w 2013 r., polegają na wykonaniu badań powierzchniowych (to systematyczne poszukiwanie zabytków na powierzchni).

– Teren, na którym pracujemy był praktycznie nieznany pod względem archeologicznym. Dotąd sądzono, że znajduje się na nim ok. 60 stanowisk archeologicznych. Tymczasem dzięki naszym badaniom udało się zwiększyć ich liczbę aż do 250. Ten wynik pokazuje, jak bardzo wartościowa była praca polskiego zespołu – ocenił prof. Koliński.

W czasie rozpoznania archeologicznego naukowcy odkryli w sumie kilkanaście tysięcy zabytków zalegających na powierzchni ziemi. – Są to głównie fragmenty potłuczonych naczyń ceramicznych. Co ciekawe, część z nich to typy, które do tej pory nie były znane nauce – zauważa prof. Koliński. Oprócz tego znaleziono liczne narzędzia krzemienne, figurki ceramiczne przedstawiające zwierzęta czy starożytne monety.

Jako najważniejsze znalezisko kierownik polskiego projektu wskazuje odkrycie w postaci pozostałości miasta, które istniało pod koniec III tysiąclecia p.n.e. Jego zarys jest półokrągły, a średnica odnotowana przez archeologów liczy ok. 300 m.

– To zaskakujące odkrycie. Aż do okresu średniowiecza na badanym przez nas obszarze nie powstało równie duże założenie urbanistyczne – zaznacza archeolog. W jego ocenie był to niezależny ośrodek administracji z siedzibą księcia, który władał rozległą i żyzną równina. Zapewne w II tysiącleciu miasto podupadło i z czasem zanikło, bo ta część Mezopotamii znalazła się w granicach zaborczego państwa asyryjskiego.

Naukowcy będą teraz próbowali ustalić jego nazwę.

– Niestety na powierzchni nie natknęliśmy się na żadne tabliczki zapisane pismem klinowym. Jednak z archiwów w południowej Mezopotamii znane są teksty z wymienionymi miastami z północy – dodał kierownik projektu.

Archeolodzy zauważyli, że na badanym przez ich terenie w IV w. pojawiło się bardzo dużo wsi i miasteczek – to kolejne ustalenie polskiego przedsięwzięcia.

– Znajduje to wytłumaczenie w źródłach historycznych. Po tym, jak nauki biskupa Nestoriusza zostały uznane w Konstantynopolu za herezje, on i jego wyznawcy uciekli z Bizancjum. Część z nich trafiła na teren imperium perskiego, czyli obszar północnego Kurdystanu – dodał prof. Koliński. O tym, że faktycznie dużą aktywność budowlaną należy łączyć z pojawieniem się chrześcijan potwierdzają odkrywane przez polskich archeologów fragmenty naczyń z odciskami krzyża.

Naukowcy z czterech zespołów badawczych przedstawili dotychczasowe wyniki swoich prac w irackim Kurdystanie na konferencji „Assyrian landscapes. Current research.” w Poznaniu, która odbyła się w dniach 18-20 maja.

 

Źródło: PAP – Nauka w Polsce, fot. Domena Publiczna