Zlokalizowano źródło tajemniczych sygnałów radiowych FRB

Astronomowie zlokalizowali źródło tajemniczych sygnałów radiowych (Fast radio burst, FRB) spoza naszej galaktyki. Trop prowadzi do karłowatej galaktyki oddalonej od Ziemi o trzy miliardy lat świetlnych.

Chodzi o tzw. szybkie błyski radiowe (Fast radio burst, FRB). Pierwszy raz natrafiono na nie w 2007 roku. Od tego czasu zarejestrowano kilkanaście takich sygnałów. Trwały one ułamki sekundy, ale w tak krótkim czasie wygenerowały potężną ilość energii porównywalną do energii wyemitowanej przez Słońce przez cały dzień. Co najmniej kilka z nich wydaje się pochodzić z tego samego miejsca, które nazwano FRB 121102.

Badacze korzystając z Very Large Array (Obserwatorium radioastronomiczne usytuowane w stanie Nowy Meksyk w USA, VLA) w końcu zdołali ustalić pochodzenie tych zagadkowych sygnałów.

– Wiemy, że te impulsy pochodzą z galaktyki karłowatej oddalonej o ponad trzy miliardy lat świetlnych od Ziemi – przyznał Shami Chatterjee z Cornell University, jeden z naukowców biorących udział w odkryciu. – To ogromny postęp w naszej wiedzy na temat FRB – dodał.

Fot. Gemini Observatory/AURA/NSF/NRC
Fot. Gemini Observatory/AURA/NSF/NRC

– Jest to fenomen kosmologiczny. Nie dzieje się on na naszym podwórku, ale zlokalizowaliśmy źródło jego pochodzenia. To, że sygnały pochodzą z tak malutkiej galaktyki jest zaskoczeniem. Teraz musimy dowiedzieć się, dlaczego tak się dzieje, co powoduje te sygnały – wyjaśnił biorący udział w badaniach Casey Law z Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley.

Od momentu pierwszego zarejestrowanie FRB wysiłki naukowców skupiają się na ustaleniu ich przyczyny. Powstało kilka hipotez dotyczących tajemniczych sygnałów. Jedna z nich mówi, że pochodzą one od obracającej się gwiazdy neutronowej. Inna mówi, że ich źródłem są kosmiczne kataklizmy takie jak wybuchy supernowych, albo zapadanie się gwiazd neutronowych do czarnych dziur. Jeszcze inna wskazuje na teoretyczne obiekty astronomiczne zwane blitzarami jako źródło FRB. Blitzar to odmiana gwiazdy neutronowej, której masa jest na tyle duża, by zapaść się w czarną dziurę, ale zapobiega temu siła odśrodkowa pochodząca z dużej prędkości wirowania gwiazdy. Kolejna skupia się na tzw. kontaktowych układach podwójnych, czyli krążących bardzo blisko siebie dwóch gwiazdach.

Odkrycie źródła sygnałów zostało zaprezentowane na spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego w Teksasie oraz jednocześnie opublikowane na łamach „Nature”  i „Astrophysical Journal Letters”.

 

Źródło: Nature, Astrophysical Journal Letters, dzienniknaukowy.pl