Przybysz spoza Układu Słonecznego

Astronomowie zaobserwowali małą planetoidę lub kometę, która prawdopodobnie przybyła do nas z innego miejsca w naszej galaktyce. NASA podała, że obiekt A/2017 U1 może być pierwszym oficjalnie zarejestrowanym gościem spoza Układu Słonecznego.

Obiekt został odkryty przez Roba Weryka, astronoma pracującego przy sieci znajdujących się na Hawajach teleskopów Pan-STARRS (Panoramic Survey Telescope And Rapid Response System). Jego obserwacje zostały potwierdzone przez astronomów z Europejskiej Agencji Kosmicznej. A/2017 U1 ma średnicę około 400 metrów i bardzo szybko się przemieszcza. Do Układu Słonecznego obiekt wleciał z prędkością 25,4 km/s.

– To najbardziej ekstremalna orbita jaką kiedykolwiek widziałem – przyznał David Farnocchia z NASA Jet Propulsion Laboratory. – Obiekt porusza się bardzo szybko i po takiej trajektorii, o której możemy z całą pewnością powiedzieć, że wyleci z Układu Słonecznego i już nigdy do niego nie wróci – dodał.

Orbita przybysza sugeruje, że pochodzi z okolic gwiazdozbioru Lutni. Międzygwiezdny gość przybył do nas z kierunku niemalże prostopadłego do płaszczyzny orbit planet w Układzie Słonecznym. 9 września A/2017 U1 znalazł się najbliżej Słońca, a 14 września przeciął orbitę Ziemi w odległości 60 razy większej od Księżyca, choć dostrzeżony został dopiero 19 października. Obecnie obiekt leci w kierunku konstelacji Pegaza z prędkością 44 km/s.

– Od dawna podejrzewano, że tego typu obiekty powinny istnieć, ponieważ podczas procesu formowania się planet, duże ilości materii powinny być wyrzucane z systemów planetarnych. Najbardziej zaskakujące jest to, że nigdy wcześniej nie obserwowaliśmy międzygwiezdnych obiektów – wyjaśniła Karen Meech z uniwersytetu hawajskiego.

Jest to pierwszy obiekt tego typu, jaki kiedykolwiek został zaobserwowany, dlatego zasady dotyczące nazewnictwa takich ciał niebieskich będą musiały zostać dopiero ustanowione przez Międzynarodową Unię Astronomiczną. Póki co międzygwiezdnego przybysza oznacza się A/2017 U1.

– Od dziesięcioleci czekaliśmy na ten dzień – powiedział Paul Chodas z NASA Jet Propulsion Laboratory. Przypuszczaliśmy, że takie obiekty istnieją – asteroidy lub komety poruszające się między gwiazdami i czasami przechodzące przez nasz Układ Słoneczny – ale jest to pierwsza taka obserwacja w historii. Wszystko wskazuje, że jest o to obiekt spoza Układu Słonecznego, ale potrzebujemy więcej informacji, żeby być pewnym na 100 proc. – dodał.

 

 

Źródło: NASA, Science, fot. NASA