Ogromna jaskinia pod powierzchnią Księżyca. Pomieści całe miasto

Dane pozyskane dzięki należącej do Japońskiej Agencji Kosmicznej JAXA sondy Kaguya potwierdziły istnienie na Księżycu ogromnej jaskini, która rozciąga się na około 50 kilometrów. W potężnej grocie będzie można w przyszłości stworzyć bazę księżycową.

Olbrzymia jaskinia została zlokalizowana w 2009 roku, ale dopiero teraz udało się ustalić jej rozmiary. Osiem lat temu sonda Kaguya odkryła duży otwór w powierzchni Księżyca na obszarze zwanym Marius Hills. Początkowo sądzono, że to ogromne zapadlisko o średnicy około 50 metrów. Dopiero ponowne przeanalizowanie danych pozyskanych dzięki radarowi podpowierzchniowemu zainstalowanemu na sondzie pozwoliły poznać rozmiary jaskini.

Jaskinia znajduje się na widocznej stronie Srebrnego Globu na obszarze wulkanicznym, który został nazwany Oceanem Burz. Ma około 100 metrów szerokości i rozciąga się na około 50 kilometrów. Wejście do jaskini znajduje się około 50 metrów pod powierzchnię naszego naturalnego satelity.

Grota powstała prawdopodobnie dzięki procesom wulkanicznym około 3,5 miliarda lat temu. Badacze uważają, że jaskinia jest pustą wnęką, w której niegdyś znajdowała się lawa. Wyschnięte, podziemne koryta po płynącej lawie można znaleźć także na Ziemi. Naukowcy sądzą, że skały wewnątrz jaskini mogą zawierać lód lub wodę.

Jaskinia idealnie nadaje się na stworzenie tam bazy księżycowej, która rozpocznie kolonizacją Srebrnego Globu, a w przyszłości posłuży jako przystanek w drodze na Marsa. Grube ściany stanowią doskonałe schronienie przed promieniowaniem kosmicznym czy uderzeniami meteorytów, które z powodu brak na Księżycu atmosfery są realnym zagrożeniem. Wewnątrz groty dałoby się uzyskać również przyjazne ludziom temperatury. Na powierzchni naszego naturalnego satelity panują ekstremalne wahania temperatur – od ponad 100 st. Celsjusza powyżej zera do minus 170 st. C. Co więcej, analizy danych pozyskanych przez Kaguya wskazują, że w rejonie Marius Hills znajduje się więcej takich jaskiń.

Fot. JAXA
Fot. JAXA

Sonda Kaguya została wystrzelona w 2007 roku. Początkowo czas trwania misji zaplanowano na rok, jednak został on przedłużony do 2009 roku. Sonda oficjalnie nazywała się SELENE (Selenological and Engineering Explorer), jednak częściej określano ją imieniem księżycowej księżniczki z jednej z japońskich baśni – Kaguya. SELENE przez blisko dwa lata pracy dokonała m.in. pomiarów księżycowego pola grawitacyjnego i resztkowych pól magnetycznych, wykonała mapy topograficzne oraz mapy rozmieszczenia pierwiastków chemicznych i minerałów. W czerwcu 2009 roku sonda na zakończenie swojej misji uderzyła w powierzchnię Księżyca.

– Tego typu jaskinie mogą być najlepszą lokalizacją na przyszłe bazy księżycowe, ze względu na ich stabilne warunki termiczne i potencjał do ochrony ludzi i instrumentów przed promieniowaniem kosmicznym oraz meteorytami – powiedział Junichi Haruyama z JAXA. – Same środowisko jaskini czyni je także atrakcyjnym celem badań naukowych. Może dostarczyć unikalnych informacji na temat ewolucji Księżyca – dodał naukowiec.

 

Niedawno wiceprezydent USA Mike Pence powiedział, że amerykańscy astronauci powrócą na Księżyc. Być może należy wrócić do starych pomysłów, by pierwsze bazy ulokować właśnie w jaskiniach.

 

 

Źródło: The Independent, The Guardian, Asahi.com, fot. NASA