Obserwatorium Arecibo znów działa. Badania asteroidy 3200 Phaethon

Po kilku miesiącach przestoju potrzebnego do dokonania napraw po huraganie „Maria” Obserwatorium Arecibo  znów działa. Radioteleskop wykonał kilka dni temu zdjęcia asteroidy 3200 Phaethon podczas jej bliskiego przelotu koło Ziemi.

W połowie września huragan „Maria”, który zdewastował Portoryko, uszkodził także radioteleskop w pobliżu miejscowości Arecibo w północno-zachodniej części wyspy. Huragan spowodował poważne uszkodzenia na całej wyspie. W samym Portoryko doprowadził do śmierci kilkudziesięciu osób.

Silny wiatr poważnie pokiereszował mniejszą 12-metrową czaszę radioteleskopu i spowodował znaczne zniszczenia czaszy głównej. Wiatr wyrwał z niej około 20 aluminiowych paneli o rozmiarach 1×2 metra, z których zbudowana jest konstrukcja. Ucierpiało również samo poszycie czaszy. Od odbiornika zawieszonego 150 metrów nad konstrukcją oderwała się antena wykorzystywana do badania górnych warstw atmosfery, która uderzyła w czaszę, przebijając ją w kilku miejscach. Dachy niektórych budynków należących do obserwatorium zostały zerwane. Zlewnia pod główną konstrukcją została zalana.

Astronomowie z Arecibo obawiali się, że zniszczenia wyrządzone przez huragan Maria będą gwoździem do trumny słynnego obserwatorium. Nie było pewne, czy National Science Foundation (NSF) – amerykańska rządowa agencja wykładająca około dwóch trzecich rocznego budżetu obserwatorium, który wnosi około 12 milionów dolarów, utrzyma finansowanie.

NSF oszacowała straty w obserwatorium wyrządzone przez huragan Maria przedziale między 4 a 8 mln dolarów i na całe szczęście postanowiła nadal wspierać obserwatorium we współpracy z dotychczasowymi partnerami. Co ważne, agencja zobowiązała się do sfinansowania całości napraw.

Radioteleskop powrócił do pracy jeszcze przed świętami, co pozwoliło na wykonanie obserwacji asteroidy 3200 Phaethon, która jest ciałem macierzystym widowiskowego roju Geminidów. Przelot asteroidy miał miejsce 16 grudnia w odległości około 10 milionów kilometrów od naszej planety.

Obrazy uzyskane dzięki radioteleskopowi pokazały sferyczny kształt tego obiektu. 3200 Phaethon ma około sześciu kilometrów średnicy – o kilometr więcej, niż dotychczas sądzono. W okolicy równika ma wklęsły obszar mierzący kilkaset metrów. Astronomowie dostrzegli także ciemny element w okolicy jednego z biegunów obiektu.

– Obserwatorium Arecibo ma wyjątkowe możliwości. Włożyliśmy dużo pracy, by ponownie uruchomić radioteleskop po zniszczeniach dokonanych przez huragan „Maria” – powiedział Joan Schmelz, zastępca dyrektora obserwatorium.

– Obserwacje obiektu 3200 Phaethon wykonane dzięki radioteleskopowi Arecibo pokazują, że może on być podobny do asteroidy Bennu, która jest celem sondy OSIRIS-REx, ale Bennu jest znacznie mniejsza – powiedział Patrick Taylor z Obserwatorium w Arecibo. Naukowiec dodał, że ciemne cechy dostrzeżone w okolicy jednego z biegunów mogą być kraterem albo inną topograficzną depresją nie odbijającą promieni radaru.

3200 Phaethon swoją nazwę wzięła od mitycznego herosa Faetona, syna boga Słońca – Heliosa, który stracił kontrolę nad skradzionym ojcu rydwanem i prawie podpalił Ziemię. Asteroida została odkryta w 1983 roku. Peryhelium jej orbity znajduje się w pobliżu orbity Ziemi, co powoduje potencjalne niebezpieczeństwo kolizji. Zbliża się do Słońca na bardzo niewielką odległość, co sprawia, że jej powierzchnia rozgrzewa się nawet do 1500 Kelvinów. Powoduje to naprężenia w na powierzchni obiektu i powstanie warkocza pyłowego, który potem widzimy w postaci Geminidów. Z tego powodu obiekt ten jest czasem nazywany „skalistą kometą”.

Obserwatorium Arecibo jest drugim największym tego typu obserwatorium na świecie. Jego czasza ma średnicę 305 metrów. Do 2016 roku był największym radioteleskopem o pojedynczej czaszy. Obecnie miano największego przypadło chińskiemu radioteleskopowi FAST, którego czasza ma średnicę 500 metrów.

 

Źródło: NASA, fot. Arecibo Observatory/NASA/NSF