Katastrofa statku Progress MS-04

Z Bajkonuru wystartowała dzisiaj rakieta Progress MS-04, która zmierzała na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Jednak tuż po starcie nastąpiły problemy. Statek spadł w rejonie granicy rosyjsko-mongolskiej.

Statek transportowy Progress MS-04 miał przewieźć na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) 2,5 tony zaopatrzenia dla astronautów. Jednak tuż po starcie pojawiły się problemy z telemetrią. Godzinę po starcie nie było wiadomo, czy statek znalazł się na orbicie i czy rozłożył panele słoneczne. Pojawiły się też obawy o to, czy Progress odłączył się od rakiety nośnej Sojuz.

Niestety obawy się potwierdziły. Szczątki rakiety spadły na graniczącą z Mongolią autonomiczną Republikę Tuwy. Wcześniej rosyjska agencja informacyjna TASS poinformowała, że Progress mógł spaść na terytorium Chin lub do Pacyfiku. Pojawiły się też doniesienia świadków, że nad północnym terytorium Chin oraz nad Syberią widziano sporą liczbę meteorytów, które prawdopodobnie były fragmentami rakiety.

– Biorąc pod uwagę, że silniki trzeciego stopnia rakiety nośnej pracowały niewystarczająco długo, statek transportowy najprawdopodobniej spadł już w rejonie Chin lub w rejonie Oceanu Spokojnego – cytuje TASS anonimowe źródło związane z rosyjskim przemysłem kosmicznym.

„Według wstępnych informacji, statek kosmiczny został utracony w wyniku sytuacji awaryjnej na wysokości 190 kilometrów nad słaba zaludnionymi regionami Republiki Tuwy. Większa część statku spłonęła w atmosferze. Komisja obecnie analizuje przyczyny awarii. Utrata ładunku nie wpłynie na funkcjonowanie ISS” – brzmi oficjalny komunikat Federalnej Agencji Kosmicznej – Roskosmos.

 

Źródło: TASS, dzienniknaukowy.pl