Juno odsłania sekrety Wielkiej Czerwonej Plamy na Jowiszu

Astronomowie z NASA przeanalizowali dane zebrane w lipcu 2017 roku przez sondę Juno podczas pierwszego przelotu nad Wielką Czerwoną Plamą na Jowiszu. Wyniki przedstawiono na corocznym spotkaniu American Geophysical Union w Nowym Orleanie.

Wielka Czerwona Plama to antycyklon, który od wieków szaleje wśród chmur na Jowiszu. Struktura ta po raz pierwszy została dostrzeżona ponad 350 lat temu przez brytyjskiego astronoma Roberta Hooke’a w 1664 roku. Monitorowana jest od około 1830 roku. Jej wielkość się zmienia. W 1979 roku, gdy sondy Voyager I i Voyager II pędziły przez Układ Słoneczny, Wielka Czerwona Plama miała średnicę dwukrotnie większą od średnicy Ziemi.

– Jednym z podstawowych pytań na temat Wielkiej Czerwonej Plamy Jowisza jest pytanie dotyczące tego, jak głębokie ma korzenie – powiedział Scott Bolton – główny badacz misji Juno. Wyniki analizy wskazują, że ta charakterystyczna cecha Jowisza wnika znacznie poniżej chmur planety. – Dane Juno wskazują, że najbardziej znana burza Układu Słonecznego ma średnicę prawie 1,5 razy większą od średnicy Ziemi, a jej podstawa sięga 300 kilometrów w głąb atmosfery planety – przyznał Bolton.

Instrumentem naukowym odpowiedzialnym za to dogłębne badanie był radiometr mikrofalowy Juno (Microwave Radiometr – MWR). – MWR ma unikalną zdolność zaglądania głęboko pod chmury Jowisza. Okazało się, że jest to doskonały instrument, który pomaga nam dotrzeć do sedna tego, co czyni Wielką Czerwoną Plamę tak wspaniałą – stwierdził Michael Janssen z NASA Jet Propulsion Laboratory.

Wielka Czerwona Plama Jowisza jest gigantycznym owalem czerwonawych chmur na południowej półkuli planety, które obracają się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara z prędkością wiatru większą niż jakakolwiek burza na Ziemi. 3 kwietnia 2017 roku jej średnica przekraczała 16 000 kilometrów.

– Sonda Juno odkryła, że ​​korzenie Wielkiej Czerwonej Plamy sięgają od 50 do 100 razy głębiej od ziemskich oceanów. U podstawy jest znacznie cieplejsza niż na szczycie. Wiatry wiążą się z różnicami temperatur, a ciepło u podstawy burzy tłumaczy silne wiatry, które widzimy na jej szczycie – wyjaśnił profesor planetologii w Caltech, Andy Ingersoll.

Juno wykryła również nową strefę promieniowania, tuż nad atmosferą gazowego giganta, w pobliżu równika. W strefie tej jony wodoru, tlenu i siarki poruszają się z prędkościami bliskimi prędkości światła.

– Im bliżej Jowisza, tym dziwniej się robi. Nie sądziliśmy, że znajdziemy nową strefę radiacyjną tak blisko planety. Znaleźliśmy ją tylko dlatego, że unikalna orbita sondy Juno wokół Jowisza pozwala jej na naprawdę bliskie podejście do szczytów chmur podczas przelotów – przyznała Heidi Becker z NASA Jet Propulsion Laboratory.

Do tej pory sonda Juno ukończyła osiem przelotów naukowych nad Jowiszem. Dziewiąty jest zaplanowany na 16 grudnia.

Jowisz to największa planeta Układu Słonecznego. Jego masa jest dwa i pół razy większa niż masa wszystkich pozostałych planet w naszym układzie. Gazowy olbrzym posiada blisko 70 znanych nam księżyców. Planetę pokrywa kilka warstw chmur, które układają się w charakterystyczne pasy widoczne z naszej planety. Dzień na Jowiszu trwa około 10 godzin.

Misja Juno nie jest pierwszą, która bada Jowisza. Wcześniej w pobliżu gazowego giganta przelatywały sondy z programu Pionier oraz Voyager. Największą planetę Układu Słonecznego badała także sonda Galileo oraz New Horizons, której celem był Pluton. W lipcu 2016 roku, po niemal pięciu latach lotu i przebyciu prawie 600 milionów kilometrów, Juno weszła na orbitę planety.

Pierwsze analizy danych pochodzące z misji zmieniły naszą wiedzę na temat tej planety i w ogóle na temat gazowych olbrzymów. Badacze byli zaskoczeni. – Zupełnie nie spodziewaliśmy się, że tak wiele się tam dzieje. Musieliśmy cofnąć się o krok i zacząć myśleć o tym wszystkim, jak o całkiem nowym Jowiszu. Te badania zmieniają nasze rozumienie gazowego giganta – powiedział Bolton w maju po pierwszych analizach danych dostarczonych przez Juno. Więcej na ten temat można przeczytać w tekście: Całkiem nowy Jowisz. Dane z Juno zmieniają wiedzę na temat gazowego giganta.

 

Źródło i fot.: NASA