Żegnaj kacu. Syntetyczny alkohol zastąpi ten zwyczajny do 2050 roku?

Picie alkoholu bez przykrych konsekwencji? O takim alkoholu można było usłyszeć już kilka lat temu, jednak teraz przedstawiono nam wizję, według której do 2050 roku będziemy spożywać wyłącznie taki alkohol.

Wieczorne wyjścia do pubu czy inne zakrapiane imprezy bez kaca? To wyobrażenie może skusić miłośników dobrej zabawy. Syntetyczny alkohol, nad którym od kilku lat pracował profesor David Nutt z Imperial College London, nie powoduje suchości w ustach czy nudności zachowując przy tym te bardziej pożądane efekty jego spożywania. Do tego na drugi dzień nie ma śladu po piciu alkoholu.

Bezkacowy alkohol pobudza te rejony mózgu, które odpowiadają za dobry nastrój. Nie wpływa za to na obszary związane z huśtawką nastrojów czy uzależnieniem. Został tak zaprojektowany. Twórcy zadbali tez o to, by łatwo dało się go usunąć z organizmu.

Profesor Nutt w rozmowie z „The Independent” powiedział, że wraz z zespołem opracował 90 różnych związków, które działają podobnie, jak alkohol. Można z nich sporządzić napoje zawierające sztuczne procenty. Niektóre są bezsmakowe, inne mają cierpki smak. Różnią się zasadniczo tym, że nie są toksyczne i nie wyrządzają żadnych szkód wątrobie czy sercu.

Dwa z tych związków przechodzą obecnie rygorystyczne testy z zamiarem wprowadzenia ich do powszechnego użytku.

Syntetyczny alkohol poprawi stan zdrowia społecznego

– Syntetyczny alkohol nie powodujący kaca może zastąpić ten zwyczajny do 2050 roku – powiedział Nutt. – Na pułkach sklepowych będzie stał obok szkockiej czy ginu. Można będzie go dodawać do drinków nie powodując szkód w swoim organizmie. W ostatnich 30 latach dowiedzieliśmy się bardzo dużo na temat wpływu alkoholu na mózg. Wiemy, w jakiej części mózgu zachodzą pozytywne efekty spożywania alkoholu. Możemy je imitować. A nie dotykając obszarów, gdzie alkohol wywołuje negatywne efekty, nie mamy negatywnych konsekwencji – dodał.

Nutt znany jest ze sowich dość kontrowersyjnych poglądów. Wpływem alkoholu na zdrowie człowieka zajmuje się niemal całą swoją karierę naukową. Jego publicznie wygłaszane poglądy, że alkohol jest groźniejszy dla społeczeństwa niż heroina czy kokaina wywołały burzę w Wielkiej Brytanii. W jego niektórych felietonach można było przeczytać, że spożycie ecstasy jest bezpieczniejsze od jazdy na koniu. Zresztą wielokrotnie wypowiadał się na temat wyolbrzymiania negatywnych efektów niektórych narkotyków za co został usunięty z Komisji Doradczej ds. Nadużywania Narkotyków.

Nutt uważa, że syntetyczny alkohol poprawi stan zdrowia społecznego. Spożywanie alkoholu w wielu krajach świata jest jedną z najczęściej występujących przyczyn zgonów. Profesor zauważa też plus związany z większą wydajnością pracowników w firmach na całym świecie.

 

Źródło: The Independent. Fot. Pixabay